Nowy numer 41/2019 Archiwum

Duchowy design

Prostota wnętrza i przykuwający uwagę klęcznik - zwykły, praktyczny mebel pozwalający na zatopienie się modlitwie. Bp Wilhelm Pluta doskonale wiedział, jak z niego korzystać.

Dom Rekolekcyjny im. Sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty ma nowe pomieszczenie. Przed wejściem do kaplicy na pierwszym piętrze, po prawej stronie, za przeszklonymi drzwiami jest maleńki pokoik z paroma meblami i pamiątkami po wybitnym ordynariuszu gorzowskim. Projekt aranżacji wnętrza skupia uwagę na najważniejszym elemencie wystroju. To prosty klęcznik bp. Wilhelma, który nigdy nie był dekoracją, ale meblem służącym do praktykowania głębokiej modlitwy.

Głośna rozmowa

Przed laty w gorzowskiej katedrze śp. ks. Henryk Dworak, rektor paradyskiego seminarium, wspominał wydarzenie, którego był świadkiem. – Przed północą w seminaryjnej kaplicy usłyszałem głośną rozmowę, wszedłem do środka. Ku mojemu zdumieniu zobaczyłem klęczącego przed tabernakulum biskupa Wilhelma, który głośno mówił: „Ojcze nasz, Ojcze mój, Ojcze...”. Nie miałem wątpliwości, że jak dziecko rozmawia z Bogiem – opowiadał ks. Dworak. W biografiach, artykułach i wspomnieniach o słudze Bożym bp. Wilhelmie Plucie motyw głębokiej i szczerej modlitwy przewija się bardzo często. Św. Jan Paweł II podczas gorzowskiej liturgii nieszporów był przekonany o modlitewnej obecności bp. Pluty wśród rozentuzjazmowanych tłumów wiernych. Biskupi klęcznik przed kaplicą nie jest cennym eksponatem muzealnym, chociaż jego wartość historyczna jest bez wątpienia wyjątkowa. W prostocie i praktyczności nie może być traktowany jako godne podziwiania dzieło sztuki. Przyglądając się klęcznikowi ustawionemu naprzeciw portretu sługi Bożego, warto spojrzeć na niego pod kątem projektu designerskiego. Wśród wielu cech charakteryzujących projekt designerski jedną z najważniejszych jest chęć wytwarzania kolejnych egzemplarzy, przy czym liczba nie ma znaczenia, podstawową ideą jest zamiar powielania. I nie chodzi o to, żeby nagle warsztaty stolarskie na szeroką skalę rozpoczęły produkcję klęczników przypominających ten, na którym biskup Wilhelm spędzał na modlitwie godziny.

Sztuka naśladowania

Moda na wprowadzenie do dekoracji nowoczesnych wnętrz klęcznika nie byłaby wcale taka absurdalna. Jednak jeśli nie chodzi o produkcję i wytwarzanie kolejnych egzemplarzy mebli pomagających w modlitwie, to o co? O zamiar powielania, powtarzania tego, co najistotniejsze w przesłaniu sługi Bożego bp. Wilhelma Pluty – modlitwy kształtującej i pielęgnującej w człowieku życie Boże. Spoglądając na klęcznik, szkoda by było pozostać obserwatorem, nawet bardzo uważnym, rejestrującym jak najwięcej szczegółów. Warto zaryzykować i zanurzyć się w bezkres modlitwy, spotkania, i rozmowy z Bogiem. Klęcznik nie został skonstruowany po to, by go podziwiać i obserwować, ale aby na nim klęczeć. Mamy wtedy szansę zatrzymać się w pędzie codzienności przed Wszechmogącym. Czy bp Pluta nie miał aż tylu obowiązków, ważnych spraw, że spędzał tak wiele czasu na modlitwie? Przy ogromnej odpowiedzialności biskup doskonale wiedział, jakie są priorytety, że wszystko zaczyna się na kolanach. Modlitwy nie da się nauczyć. Modlitwa to codzienna, systematyczna praktyka i tego uczy sługa Boży bp Wilhelm Pluta – wiernego trwania przed Bogiem, każdego dnia, bez względu na to, co się może wydarzyć. Bóg jest Jedyny, Pierwszy i Najważniejszy. Jak praktykować modlitwę? Potrzeba bezruchu, milczenia i zaakceptowania prostoty. Uklęknąć na klęczniku każdego dnia, zamknąć oczy i już się zaczyna dziać. Biskup Wilhelm miał dar zatopienia w kontemplacji, rozmowy z Bogiem, przenikania codzienności duchową głębią dzięki codziennemu praktykowaniu głębokiej modlitwy.

Coś trzeba zrobić

Biskupia „izdebka” i klęcznik w rokitniańskim domu rekolekcyjnym są inspiracją, żeby stworzyś sobie swój własny pokoik modlitwy. Odwiedzajmy go codziennie. Na długo. Bez wątpienia modlitwa na kolanach nauczyła gorzowskiego pasterza, że należy szukać chwil skupienia, unikać wszystkiego, co może nas rozpraszać. Coś dzisiaj zakłóciło naszą modlitwę? Powtórzmy ją następnego dnia, z zaufaniem, z pokorą. Liczy się pragnienie ciągłego powtarzania modlitwy i życia Bożego w człowieku. Ostatnią modlitwą dnia bp. Pluty było zwrócenie się do Anioła Stróża. Nigdy nie opuścił prostej i pełnej ufności modlitwy, był jej wierny do końca życia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL