Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Małe gesty – wielkie serca

„Wstań, spójrz na krzyż, jego moc powie ci, jak trzeba żyć. Zmieniać świat, lepszym być. Wstań, spójrz na krzyż, jego moc powie ci, jak zmieniać świat, aby w nim pokój był” – śpiewali sulechowscy uczniowie zaraz po scenie zmartwychwstania. I oni faktycznie zmieniają świat!

Ale po kolei! Świecka misjonarka z naszej diecezji – Ewa Starzyńska – została posłana na misje przez bp. Tadeusza Lityńskiego. Stało się to podczas wrześniowej pielgrzymki Ruchu Światło–Życie w Rokitnie. Niedługo potem, na początku października, pojechała do Rwandy, ale wcześniej spotkała się z Kołem Misyjnym działającym przy Szkole Podstawowej nr 3 i parafii pw. św. Stanisława Kostki. Było to dosłownie kilka dni przed jej wyjazdem. Opowiedziała wówczas uczniom o misjach. – Swoim zapałem, radością i chęcią niesienia pomocy innym pobudziła naszych wolontariuszy do włączenia się w to dzieło. I tak nasze Koło Misyjne swoim patronatem objęło kolejną placówkę, a konkretnie Przedszkole im. św. Franciszka z Asyżu w Karama w Rwandzie, gdzie wolontariuszka pracuje pod okiem s. Stanisławy Oszywy, która jest przełożoną Zgromadzenia Sióstr Służek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej w Rwandzie – wyjaśnia Krystyna Zamolska, katechetka i opiekunka koła.

Najważniejsze, że jesteśmy razem

Młodzi sulechowianie są w stałym kontakcie ze świecką misjonarką. Wkrótce po wyjeździe do Rwandy pani Ewa informowała: „W Karama czekało na mnie ok. 125 rozśpiewanych i roztańczonych dzieci. Ze wzruszeniem i ogromną radością patrzyłam na ich piękne twarze pełne ciekawości. Przywitanie było bardzo serdeczne. Na powitanie oczywiście rozdałam cukierki, które są rarytasem, więc było sporo radości. Dzieci nie odstępowały mnie na krok i tak było każdego dnia. W naturalny sposób okazują, że chcą być blisko”. Dzieci w przedszkolu są w wieku od 3 do 7 lat. „Mamy trzy klasy, pomieszczenia są małe, dwie najstarsze grupy mają ławeczki, więc zajęcia odbywają się na siedząco. Najmłodsza grupa maluszków ma rozłożone maty. W klasach jest smutno, ponuro i bardzo duszno, ale kiedy śpiewamy, tańczymy i uczymy się, czujemy, że najważniejsze jest to, że jesteśmy razem. Przywiozłam ze sobą trochę pomocy, więc mogłam urozmaicić zajęcia. Dzieci w klasie jest bardzo dużo, więc trudno jest o skupienie. Kiedy chłopcy siedzą na ławce obok siebie, często szukają zaczepki i trzeba mieć wszystko pod kontrolą. Dzieci to istny żywioł. W czasie przerwy zaskakują mnie swoją pomysłowością. Do zabawy mamy tylko skakankę, którą przywiozłam z Polski, i podartą piłkę. Skakanka zrobiła furorę, skaczemy pojedynczo i parami, wyłoniliśmy nawet mistrzów tej nowej dyscypliny” – opisywała pani Ewa.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL