Nowy numer 15/2020 Archiwum

Małe gesty – wielkie serca

„Wstań, spójrz na krzyż, jego moc powie ci, jak trzeba żyć. Zmieniać świat, lepszym być. Wstań, spójrz na krzyż, jego moc powie ci, jak zmieniać świat, aby w nim pokój był” – śpiewali sulechowscy uczniowie zaraz po scenie zmartwychwstania. I oni faktycznie zmieniają świat!

Prawdziwa lekcja pokory

Wszędzie – jak podkreśla świecka misjonarka – widać ubóstwo. „Kilka razy wybrałam się na wzgórza, na początku to miał być spacer, ale to było spotkanie z okrutną rzeczywistością, z tym, jak wygląda życie rwandyjskiej rodziny. Po drodze spotykałam dzieci, ich ubrania były w strzępach, nawet nie mogłam zrobić zdjęcia, nie miałam odwagi. Nigdy wcześniej nie widziałam tak zaniedbanych dzieci. Chętnie do mnie podchodziły i witały się. Nawet odprowadziły mnie do domu. Jednego razu częstowałam dzieci cukierkami, myślałam, że nie poradzę sobie, ponieważ nawet dorośli zaczęli napierać na mnie z ogromną siłą, a to były tylko cukierki. To było porażające doświadczenie, myślałam, że przewrócę się. W drodze powrotnej była ulewa i schroniłam się w jednym z domów. Ściany były w stanie surowym i bijący chłód, na podłodze leżała mata. Dzieci stały pod ścianą i trzęsły się z zimna. Taką prawdę o życiu można zobaczyć w każdej wsi, przerażającą biedę. To prawdziwa lekcja pokory, prawda, z którą mierzę się każdego dnia” – wyznała. Na początku stycznia pani Ewa napisała, że uczestniczy w wielkim wydarzeniu, jakim jest budowa nowego przedszkola. „Na moich oczach z każdym dniem przybliża się chwila otwarcia budynku. Z nadzieją patrzę, jak prace nabierają tempa. Cieszę się, że mogę uczestniczyć w tak pięknym wydarzeniu. Dla naszych dzieci to szansa na godne warunki nauki i zabawy. Czeka nas sporo pracy, to wielkie wyzwanie dla wszystkich – udział w wyposażeniu klas. Będą krzesełka i stoliki, co za radość” – napisała pani Ewa.

Pod koniec lutego to, co wydawało się nieśmiałym marzeniem, stało się faktem, i to dzięki młodym sulechowianom, którzy wystawili jasełka, aby pomóc dzieciom z Rwandy. „Kochani, serdecznie Was pozdrawiam. Dzielę się z Wami radością, że dzisiaj zakupiłam 70 pięknych krzesełek dla naszych dzieciaczków. Dzięki Waszemu zaangażowaniu i ofiarnej pracy dla misji możemy spełniać marzenia i ofiarować nadzieję. Z całego serca dziękuję w imieniu siostry Stasi, rodziców i dzieci” – pisze misjonarka. Wróciła do tego tematu również w niedawnej korespondencji: „Kiedy po raz pierwszy dzieci usiadły na krzesełkach, widziałam w ich oczach radość. Dziękuję Wam za każdy dar serca, to dzięki niemu będziemy mogli zakupić niezbędne rzeczy do pracy z dziećmi. Niech Wasza bezinteresowna pomoc poruszy serca wielu ludzi i jednocześnie będzie inspiracją w podejmowaniu działań na rzecz misji”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama