Nowy numer 46/2019 Archiwum

Koło ratunkowe u Matki

O modlitwie na klęczkach, przyjaciołach, którzy nie głaskają, i o tym, że lepiej nie mieć wolnej ręki, opowiada Stanisław Szuflak.

Krzysztof Król: 30 lat temu odbyły się pierwsze rekolekcje trzeźwościowe w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. Pewnie jest wiele świadectw z tego czasu. Jakie jest Pana? Stanisław Szuflak: 27 lat temu byłem wycieńczony fizycznie, traciłem wzrok i władzę w nogach. Dostając wypis z detoksu, usłyszałem od pielęgniarki: „Jak dalej będziesz tak chlał, to nie zdążą Cię tu już dowieźć”. Nie wiedziałem, co robić i gdzie iść. I co Pan zrobił? Na mojej drodze Pan Bóg postawił księdza, który podał mi rękę. Zabrał mnie na plebanię i pozwolił zostać. Wkrótce potem trafiłem na rekolekcje do Rokitna. Na początku denerwowały mnie radość i uśmiech ludzi, których tam spotkałem, bo byli zupełni inni niż ja. Zazdrościłem im tego optymizmu.

Ostatniego dnia prowadzący rekolekcje kapłan powiedział, że każdy, kto chce, może podejść do ołtarza i poprosić o modlitwę wstawienniczą. Klęcząc, prosiłem Boga przez Matkę Bożą Cierpliwie Słuchającą o najważniejsze na ten czas dla mnie rzeczy: żebym do końca nie stracił wzroku, żebym mógł chodzić i wreszcie najważniejsze: żebym był trzeźwy, ale nie tak na jeden dzień, tydzień, miesiąc czy pół roku, ale żebym zmienił się wewnętrznie i stał się lepszym człowiekiem. I stał się cud. Zacząłem widzieć, chodzić i trzeźwo żyć. Od 27 lat nie miałem kropli alkoholu w ustach, ale też nie opuściłem żadnych rekolekcji, w których organizacji pomagam. Nie jestem, rzecz jasna, wyjątkiem i świadectw z rekolekcji jest dużo, dużo więcej. Ale pewnie wszystkie problemy nie zniknęły po pierwszych rekolekcjach? Oczywiście.

Musiałem zmierzyć się ze swoim życiem, ale nie sam! Swoje życie poprzez Matkę Bożą Cierpliwie Słuchającą zawierzyłem Jezusowi. Owszem, znam ludzi, którzy bez Boga trwają w trzeźwości, ale moje doświadczenie nauczyło mnie, że z Panem Bogiem jest łatwiej. Bóg stawia na mojej drodze prawdziwych przyjaciół, którzy nie tylko mnie głaskają, ale w sposób konkretny, bo ja o to ich proszę, zwracają mi uwagę. Przez alkohol straciłem żonę i córkę.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama