Nowy numer 42/2019 Archiwum

Szkoła ducha i charakteru

– Święty Józefie, prosimy Cię, naucz nas milczeć, walczyć, kochać, ale po twojemu. Być zasłuchanym w słowo Boga, walczyć o coś, a nie z kimś, i kochać, troszcząc się o dobro drugiego człowieka – tak ks. Łukasz Malec, diecezjalny duszpasterz dzieci i młodzieży, zakończył kazanie podczas Pielgrzymki Ministrantów i Lektorów do Paradyża.

Modlitwa, katecheza, Eucharystia, konkursy i rozgrywki – to w wielkim skrócie pogram Pielgrzymki Ministrantów i Lektorów, która odbyła się 27 kwietnia w Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu. W tym roku przyjechało na nią blisko tysiąc ministrantów i towarzyszył im obraz św. Józefa Kaliskiego, który peregrynuje po naszej diecezji.

Służył do Mszy codziennie o szóstej rano

Z ministrantami spotkał się bp Tadeusz Lityński, który sam, służąc jako chłopiec przy ołtarzu, uczestniczył w podobnych wyjazdach. – Wtedy jeździliśmy do sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie – powiedział pasterz diecezji. – Formacja ministrancka bardzo dużo mi dała. Dziękuję Bogu, że mogłem swoją służbę w Kościele rozpocząć w taki właśnie sposób – dodał. Jak służba przy ołtarzu wpływa na życie? Dobrze to oddaje przykład papieża Polaka.

– Będąc w Muzeum Jana Pawła II w Wadowicach, dowiedziałem się, że Karol Wojtyła codziennie o godzinie szóstej rano służył do Mszy św. jako ministrant. Potem wracał do domu, jadł śniadanie i szedł do szkoły. I jeśli patrzy się na jego późniejsze pracowite i ofiarne życie, to widać, że ten styl życia, ten czas dla Boga i drugiego człowieka wynosił właśnie z czasów, kiedy był ministrantem. To jest ważne i dzisiaj, bo ministranci pogłębiają swoją wiarę, ale też pracują nad sobą i swoim charakterem. Służba liturgiczna ołtarza to szkoła ducha i charakteru – zauważył biskup.

Staję się lepszym człowiekiem i mężczyzną

Na pielgrzymce posługiwał Mateusz Ryszawy (17 lat) z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Szprotawie. Jego służba zaczęła się w IV klasie szkoły podstawowej. Wtedy często pomagał siostrze zakonnej w przygotowywaniu kościoła do ślubów i pewnego razu ksiądz wikariusz zapytał go, czy nie chciałby służyć przy ołtarzu.

– Po rozmowach z rodzicami i po rocznym przygotowaniu zostałem ministrantem. Przez pewien czas nie zdawałem sobie sprawy, jak wielkie rzeczy dokonują się kilka metrów ode mnie. Gdy zostałem lektorem, zacząłem interesować się liturgią. Będąc w Ruchu Światło–Życie i jeżdżąc na oazy wakacyjne, zrozumiałem, czym naprawdę jest Eucharystia – wyznał Mateusz, który posługuje w diecezjalnej diakonii liturgicznej Ruchu Światło–Życie. – Służba przy ołtarzu wciąż daje mi wiele radości ze względu na bycie tak blisko tych niezwykłych rzeczy, ale też zauważam, że Pan Bóg błogosławi mi w tej służbie. W prezbiterium, przy ołtarzu, czuję się bezpieczny i wolny. Dzięki temu oraz formacji ministranckiej w parafii widzę, że staję się lepszym człowiekiem i przede wszystkim mężczyzną, który umie przyznać się do błędu, ale też umie walczyć i kochać – dodał.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL