GN 25/2019 Archiwum

Co zrobisz z największymi darami?

Lesław Barczyński mówi, że to Bóg uczy nas, jak być przykładem dla synów i wzorem bohatera, opiekuna i męstwa dla córek.

Krzysztof Król: Po raz kolejny proponujecie wyprawy ojcowskie na rozpoczęcie i zakończeni wakacji. Co to takiego?

Lesław Barczyński: Najkrócej mówiąc, to czas ojca dla jego dzieci. O wyprawach ojcowskich można by opowiadać całymi godzinami. Wszystko zaczęło się trzy lata temu, gdy z moim przyjacielem Sebastianem Wańtuchem zapragnęliśmy zabrać swoich chłopaków na nocne połowy ryb. Do tego wyjazdu nie doszło do dzisiaj. (uśmiech) Jednak pomysł przerodził się w wypad na cały weekend także z innymi ojcami i księdzem z naszej parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Zielonej Górze. Kolejne wyjazdy planowane były spontanicznie i za każdym razem ojców przybywało. Od tego roku kontynuowane są pod szyldem Fundacji Blisko Domu i pod opieką duchową wspomnianej zielonogórskiej parafii oraz sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Otyniu. Podsumowując, nasze wyprawy na jezioro w Nowogrodzie Bobrzańskim skierowane są do wszystkich ojców chcących spędzić dobry czas z innymi, a przede wszystkim dać więcej siebie swoim dzieciom. Są to wyjazdy katolickie, ale zapraszamy każdego mężczyznę z dziećmi, wszystkich, którzy szanują naszą religię lub poszukują Boga w swoim sercu.

A jak wyglądają takie wyprawy?

Każdy wyjazd ma swój program. Jednak jest to program elastyczny, spontanicznie dostosowywany do sytuacji, ilości i wieku dzieci, a także pogody. Mimo wielu możliwości i zmian staramy się pilnować zakładanego planu, aby nie wkradł się chaos i by ten krótki czas, jakim jest wspólny weekend, był spędzony możliwie aktywnie i dobrze. Co robimy? Przede wszystkim są ogniska, różne gry i zabawy zespołowe, nocne podchody leśne i oczywiście kąpiele w jeziorze. Wspólnie gotujemy na ognisku, modlimy się i po prostu bawimy. Niestraszny jest nam deszcz, bo mecz piłki nożnej w deszczu i błocie – mamy, nie czytajcie tego (śmiech) – jest super! Wyprawy w tegoroczne wakacje będą też tematyczne. Rozpoczniemy wakacje spotkaniem pt. „Pierwsza pomoc”, natomiast „Mały kucharz” będzie na zkończenie. Przy pierwszym planujemy np. podchody GPS z namierzaniem poszkodowanej grupy, którą musimy w warunkach leśnych opatrzyć, zbudować nosze z gałęzi i donieść do obozowiska. A w przypadku drugiego tematu będzie to ugotowanie gulaszu drwala w kociołku na ogniu i podpłomyków wypiekanych na kamieniu. Oczywiście jak na taką wyprawę przystało, śpimy w namiotach, ale za każdym razem powtarzam, że można zbudować szałas z gałęzi lub spać pod chmurką, jeśli posiada się dobry śpiwór. (uśmiech) Są ojcowie, którzy śpią z dziećmi w autach. Każdy sposób jest dobry. Dziecko czujące obecność kochającego ojca będzie bezpieczne w każdych warunkach.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL