Nowy numer 41/2019 Archiwum

Szczera i nieprzymuszona

Święty Józef szukał miejsca dla Jezusa, był często z brzemienną Maryją wyrzucany, wyśmiewany, ale się nie poddał – relacjonują teksty Nowego Testamentu. A jak został przyjęty podczas peregrynacji w diecezji zielonogórsko- -gorzowskiej?

W Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu 7 marca we Mszy św. rozpoczynającej diecezjalną peregrynację uczestniczyło tylu mężczyzn, że bazylika pękała w „szwach”. Od 8 marca do 31 maja kopia cudownego obrazu św. Józefa Kaliskiego odwiedziła 63 parafie, zakłady karne, szpitale, przejechała ponad 5000 kilometrów.

Gdyby nie żona...

Niezaprzeczalnym faktem, jaki dało się zaobserwować podczas wędrówki z wizerunkiem Świętej Rodziny, była szczera i nieprzymuszona modlitwa mężczyzn. – Byli czasami inspirowani do modlitwy, ale nigdy nie przymuszani. Słyszałem świadectwo: „Gdyby nie moja żona, nie byłoby mnie tutaj dzisiaj. Kocham Cię, Asiu!”. Dało się odczuć ogromne przekonanie o wstawiennictwie św. Józefa, wręcz zadziwiające.

Sprawdzały się słowa św. Katarzyny, że liczni święci są od konkretnych spraw, a św. Józef jest od wszystkich. Ta uniwersalna prawda była chętnie słuchana i bardzo często powtarzana – mówił ks. Władysław Urbanik, kustosz obrazu. Towarzyszący św. Józefowi kapłan przyznał, że zawsze cenił pracę duszpasterzy, ale podczas peregrynacji zostało mu pokazane bardzo czytelnie piękno pracy kapłańskiej. – Gdziekolwiek zajechałem, były zadbane kościoły, w każdej parafii było życie i dało się odczuć miłość i szacunek wiernych do księży. Ludzie nie są obojętni i potrafią dziękować, w jednej parafii klaszcząc przez kilka minut za posługę i świadectwo. Jest ogromne zapotrzebowanie na księdza, który potrafi słuchać, zatroszczyć się, zrozumieć – opowiadał kustosz.

Męskie łzy

Peregrynacja miała wiele przejmujących momentów. O jednym z najbardziej wzruszających opowiedział prof. Jacek Kurzępa. Podczas nabożeństwa mężczyźni zostali zaproszeni do podejścia do księgi Pisma Świętego – jedną dłoń kładli na Biblii, drugą na sercu i patrząc w kierunku obrazu św. Józefa, mówili: „Panie Jezu, jestem Twój, prowadź mnie”. – Nie dosyć, że sam to przeżyłem, to potem jako socjolog siadłem z boku i przyglądałem się. Faceci chropowaci, ogorzali, zwyczajni mężczyźni podchodzili na glinianych nogach, z trzęsącym się głosem i łzami w oczach jak grochy. To było przejmujące spotkanie z Panem Jezusem i Józefem w pytaniu o własną męskość. Myślę, że fenomen peregrynacji polega na tym, że my jako mężczyźni rzadko podejmujemy autorefleksję o sobie, powinnościach, zadaniach, o jakości naszego bycia mężczyzną – mówił poseł na Sejm RP.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL