Nowy numer 41/2019 Archiwum

Daj, Panie, pokój dniom naszym

Trzydzieści lat temu na skroniach Matki Bożej z Rokitna zawisła korona. Tak diecezjanie dziękowali Maryi za wiarę, ojczyznę i wolność.

Na koronację przygotowano nie tylko sanktuarium – przede wszystkim gotowi byli uczestnicy uroczystości.

Niech wspiera nasz naród

Założenie korony obrazowi Matki Bożej leżało na sercu bp. Wilhelmowi Plucie, dla którego Rokitno było duchowym sercem diecezji. Wiedział, że trzeba się dobrze przygotować do tego wydarzenia. Sługa Boży dopilnował chociażby tego, aby w Rokitnie powstał dom rekolekcyjny dla pielgrzymów. Po tragicznej śmierci bp. Pluty starania o koronację podjął jego następca bp Józef Michalik, który w grudniu 1987 roku skierował prośbę do Stolicy Apostolskiej. W maju następnego roku otrzymał breve apostolskie od Jana Pawła II: „Chętnie więc przychylam się do prośby Czcigodnego Brata Józefa Michalika, Biskupa Gorzowskiego, który czyniąc swoimi życzenia wielu duszpasterzy, a także swoich poprzedników w biskupim posługiwaniu, bez wahania zwrócił się do mnie z prośbą, by wolno mu było, w Moim imieniu i z Mojego upoważnienia, przyozdobić obraz Matki Jezusowej drogocenną koroną i wyrazić w ten sposób wdzięczność i miłość do Dziewicy Rokitniańskiej gorliwie modlącego się do Niej ludu Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej i Pomorza Zachodniego. Niech Maryja skutecznie utwierdza przekazaną wiarę i wspiera nasz naród”.

Korona z materialnego i duchowego złota

Zanim jednak doszło do koronacji, odbyło się dwuletnie przygotowanie duchowo - duszpasterskie. Koronę dla Matki Bożej poświęcił w Rzymie 22 kwietnia 1989 roku sam Jan Paweł II. Zawiozła ją tam grupa diecezjan wraz z bp. Józefem Michalikiem, bp. Pawłem Sochą i ówczesnym kustoszem rokitniańskiego sanktuarium ks. Stanisławem Kłóskiem. Warto podkreślić, że był to dar serca całej diecezji. „Do złożenia ofiary na koronę będzie miał prawo tylko ten, kto gotów jest najpierw złożyć ofiarę duchową, wolę wyrzeczenia się grzechu, zerwania z nałogiem i okazją do grzechu. Ten, kto przyjmuje lub uratuje życie niechcianego dziecka, przebaczy krzywdę i wyciągnie rękę do zgody, wymodli nawrócenie grzesznika albo podejmie się wymodlić jedno powołanie do służby Bożej, kto się zobowiąże przyjąć radośnie krzyż codziennego cierpienia” – pisał w liście duszpasterskim bp Michalik.

Rycerskie namioty

Ołtarze polowy i koronacyjny przypominały rycerskie namioty obozowe. Miało być to nawiązanie do wydarzenia sprzed wieków, kiedy to król Korybut Wiśniowiecki wkrótce po umieszczeniu obrazu w Rokitnie zabrał wizerunek pod Lublin, gdzie chciał stłumić bunt szlachty. Szybko zawarty pokój stał się dla rycerstwa dowodem wstawiennictwa Maryi. Od tamtego czasu Matkę Bożą Rokitniańską nazywa się także Matką Bożą Obozową, Rycerską oraz Królową Orła Białego. Król w dowód wdzięczności umieścił na obrazie białego orła z napisem: Da pacem Domine in diebus nostris (Daj, Panie, pokój dniom naszym). Wróćmy jednak do uroczystości sprzed 30 lat.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL