GN 43/2020 Archiwum

To najlepsza ewangelizacja

Ulicami mniejszych i większych miejscowości naszej diecezji przeszły procesje eucharystyczne. W paru miastach świętowanie przedłużyło się do późnych godzin wieczornych.

W Głogowie Boże Ciało miało ważny kontekst historyczny. W 1959 r. odbyła się tu pierwsza po wojnie miejska procesja eucharystyczna. Przewodniczył jej abp Bolesław Kominek, metropolita wrocławski. – Jakże ona przed 60 laty była inna – w scenerii zniszczonego miasta, gruzowiska, ale nie przeszkadzało to wyznawać wiarę w Boga ukrytego w tajemnicy chleba. To wiara w Boga, wiara wyznawana na ulicach miasta dawała poczucie godności dziecka Bożego, obdarzonego miłością Ojca, który jest w niebie, który oczekuje naszej obecności – mówił w homilii bp Tadeusz Lityński.

– Niestety w ostatnim czasie w Polsce profanowane są świątynie, postaci eucharystyczne, przerywane są modlitwy wiernych... – kontynuował. Na koniec homilii zaapelował: – Uczestników procesji proszę o chwilę naszej osobistej adoracji jako zadośćuczynienie za brak modlitwy w sprofanowanych świątyniach, za publiczne szydzenie ze świętości – niech popłynie do nieba nasza żarliwa modlitwa, abyśmy byli wierni miłości tej Matki, a Pan niech nam błogosławi.

W niektórych miejscowościach świętowanie trwało do późnego wieczora. W Głogowie, Gorzowie, Wschowie i Zielonej Górze odbyły się koncerty uwielbienia. – Gromadzimy się, aby uwielbić Jezusa ukrytego pod znakiem chleba eucharystycznego i podziękować, że z nami jest. Te inicjatywy wynikają także z chęci budzenia ludzkich serc do wiary – uważa ks. Robert Patro, który modlił się z uczestnikami koncertu w Zielonej Górze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama