Nowy numer 42/2019 Archiwum

Jezus potrzebuje przyjaciół

Został ochrzczony, był u Pierwszej Komunii Świętej, ale po sakramencie bierzmowania pożegnał się z Kościołem, a nawet gardził osobami religijnymi. Teraz opowiada innym o Bogu i do tego zachęca.

Wszystko zmieniło się półtora roku temu, kiedy się nawróciłem – mówi Rafał Zawadzki z Gorzowa Wlkp.

Bogu wystarczyły dwie sekundy

Zanim tak się stało Rafał powoli staczał się na dno. – Ostatnie dwa lata sprzed mojego nawrócenia były najbardziej mroczne i grzeszne. To był czas, w którym maksymalnie przez 15 dni byłem zupełnie trzeźwy. Gdy alkohol przestał mi wystarczać do zabawy, poszedłem w narkotyki. Na trzeźwo nie potrafiłem funkcjonować – przyznaje 29-latek. – Chodziłem wieczorami po mieście i urządzałem sparingi niezależnie od tego, czy ktoś miał na to ochotę, czy nie. Po prostu bardzo agresywne podejście do ludzi sprawiało mi frajdę – dodaje. Zimą 2017 roku Rafał złamał sobie kość w stopie i przez dwa miesiące miał nogę w gipsie.

– Kiedy siedziałem w domu, przyjaciel namawiał mnie do wzięcia udziału w kursie Nowe Życie. W końcu zgodziłem się, ale nie ukrywałem, że idę tam z niechęcią – podkreśla Rafał. – Podczas kursu w pewnym momencie zostaliśmy zaproszeni do przebaczenia sobie tego, co nam najbardziej ciąży na sercu. Powiedziałem sobie: „Dobra Panie Jezu! Jeśli jesteś, to ja tego chcę”. Minęły jakieś dwie sekundy, a ja wybuchnąłem płaczem. Pan Bóg na te moje słowa odpowiedział niesamowitym doświadczeniem miłości. Pierwszy raz w życiu poczułem się kochany, bezpieczny i doświadczyłem, co to Boża miłość. W tym jednym momencie całe moje zło, agresję, zgniliznę i nienawiść do ludzi, Pan Jezus przekuł w miłość – dodał.

Z duchowego sanatorium na pole

Po trzech tygodniach Rafał trafił na Kurs Jan do domu rekolekcyjnego w Żarach-Kunicach, gdzie ostatecznie zamieszkał i pomaga w prowadzeniu rekolekcji. – Możliwość mieszkania w domu rekolekcyjnym, to dla mnie czas duchowego sanatorium. Gdybym został w swoim środowisku, to pewnie bym znowu przepadł, a tutaj mogłem się duchowo zakorzenić w Bogu – podkreśla Rafał. Rok temu Rafał pojechał ewangelizować na Przystanek Jezus do Kostrzyna nad Odrą. Wcześniej był tam, ale na Przystanku Woodstock, gdzie niejednokrotnie kpił z ewangelizatorów.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL