Nowy numer 41/2019 Archiwum

Najlepszy urlop w moim życiu

– Jeśli w swoim sercu masz lub miałeś taką myśl, by iść do Częstochowy, to zapewniam, że było to pewnie wezwanie i zaproszenie samego Boga – mówi Magdalena Pieczyńska.

Na szlak pielgrzymki wybiera się coraz więcej małżonków, a nawet całych rodzin. Co daje im droga do Matki Bożej na Jasną Górę i jak wpływa na ich codzienne życie? Swoim świadectwem podzieliły się małżeństwa z Zielonej Góry i Gorzowa Wlkp.

Każdy pęcherz ma swoją wartość

Gabrysia jest nauczycielką w Zespole Szkół Katolickich w Zielonej Górze, a Darek przedstawicielem handlowym. W tym roku już po raz trzeci pójdą na pielgrzymkę ze swoimi córkami: Nadią (8 lat) i Marysią (5,5 roku). – Zanim wyruszyliśmy pełną rodzinką, byliśmy kilkakrotnie osobno i zawsze towarzyszyły temu bardzo konkretne intencje. Niektóre z nich wydawały się wręcz niemożliwe do wysłuchania. Jak się później okazało, dla Boga nie ma nic niemożliwego – podkreślają Gabrysia i Darek Stemplewscy.

Swoją pierwszą pielgrzymkę mimo trudów zapamiętali jako doświadczenie żywego i radosnego Kościoła. Kościoła pełnego życzliwych ludzi, których sytuacje życiowe i świadectwo pomagały spojrzeć na swoje problemy nie tylko z dystansem, ale przede wszystkim z ufnością Bogu. – Z przekonaniem mogę powiedzieć, że każda pielgrzymka była wyjątkowa i każdy przebyty kilometr dla Matki Bożej nie był zmarnowany. Tak naprawdę z każdej wędrówki na Jasną Górę mógłbym opowiedzieć osobne świadectwo. Jest to czas, w którym niebo przybliża się do nas i w sposób wyjątkowy Matka Boża nas słucha – podkreśla Darek. – Szczególną pielgrzymką była ta okupiona największym trudem, a niekiedy cierpieniem. Paradoksalnie wtedy otrzymaliśmy najwięcej łask i zrozumienie, choć to nadal trudne, że cierpienie samo w sobie jest bez sensu, ale jeśli je ofiarujemy za kogoś lub w jakiejś intencji, to możemy nadać mu sens. Osobiście mogę zaświadczyć o tym, że Jezus za przyczyną Matki Bożej obdarował mnie trzeźwością, zmienił nasze życie z piekła na niebo i uzdrowił cudownie niektóre osoby z naszej rodziny. Dlatego wiem, że każdy pęcherz na nodze ma na pielgrzymce swoją wartość – dodaje.

Głowa „resetuje się” do zera

Dla Gabrysi wyjątkowa była pierwsza pielgrzymka, od której wszystko się zaczęło. – Po powrocie do domu wiedziałam, że to był najlepszy urlop w moim życiu. Na tej właśnie pielgrzymce powiedziałam Panu Jezusowi, że oddaję Mu moje życie, a On oczywiście wywrócił je do góry nogami – uśmiecha się zielonogórzanka. – Ale jest jeszcze jedna szczególna pielgrzymka! Ta w której już szliśmy razem z naszymi córeczkami. Ten czas był wyjątkowy i błogosławiony. Nasze dziewczynki nie potrzebowały do szczęścia tabletów, gier, bajek. Cieszyły się zwykłymi prostymi rzeczami i zawierały znajomości, które przetrwały cały rok. One, tak jak my, czekają na 2 sierpnia, kiedy będziemy mogli wyruszyć do naszej Mamy Maryi – dodaje. Pielgrzymowanie daje człowiekowi odpoczynek od całego codziennego zgiełku, hałasu i trosk. – Kiedyś szukaliśmy wielu form wypoczynku, lecz dopiero po pieszej pielgrzymce doświadczyliśmy tego najważniejszego – psychicznego wypoczynku w trakcie którego głowa „resetuje się” do zera. W trakcie wędrówki do Pani Jasnogórskiej czujemy, że nabieramy siły i pocieszenia duchowego, którego świat dać nie może – mówią małżonkowie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL