Nowy numer 43/2020 Archiwum

Muzyka też poza rajem

Cezary Zych podkreśla, że tutaj nie przyjeżdża się ze snobizmu, ale ze szczerego zainteresowania tą dziedziną sztuki.

Krzysztof Król: Od 9 do 24 sierpnia odbędzie się 17. edycja Muzyki w Raju w pocysterskim klasztorze w Paradyżu. To festiwal inny niż wszystkie…

Cezary Zych: W największym skrócie można powiedzieć, że Muzyka w Raju to międzynarodowy festiwal poświęcony muzyce dawnej, a więc muzyce powstającej od średniowiecza do końca XVIII wieku, chociaż w historii festiwalu mieliśmy koncerty muzyki współczesnej, improwizowanej, jazzowej i takiej, którą trudno zaszufladkować.

Naszą intencją jest, by w ramach bardzo ograniczonych budżetów prezentować najnowsze tendencje w wykonawstwie muzyki dawnej i przyczyniać się, na ile to możliwe, do kreowania takich tendencji. Można tutaj usłyszeć utwory bardzo popularne, ale też takie, których nikt od stuleci nie wykonywał. Staramy się, by na imprezie pojawiali się muzycy w Polsce mniej znani, którzy w naszym głębokim przekonaniu mają do powiedzenia coś wyjątkowego, często ciekawszego niż ich bardziej utytułowani koledzy. Muzyka w Raju to też bardzo szczególna atmosfera, pozbawiona patosu, pełna nieformalności i bezpośredniości. Nie przyjeżdża się tu ze snobizmu, ale ze szczerego zainteresowania muzyką, kulturą w ogóle i przekonaniem, że słuchanie na żywo w otoczeniu innych melomanów pozwala doświadczyć czegoś niepowtarzalnego.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama