Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Ewangeliczny pielgrzym

Gdziekolwiek jesteś, pielgrzymka idzie dalej. Twórcy intrygującego hasła nie przypuszczali, że przekroczy ono nie tylko granice przestrzeni, ale i czasu.

Kończą się wakacje, tysiące pieszych pielgrzymów dotarło do celu swojej dorocznej wędrówki na Jasną Górę, do Santiago de Compostela czy jeszcze innych, bardziej lub mniej znanych sanktuariów.

Wielu wyruszy ponownie w dalszą drogę w przyszłym roku, niektórym wystarczy jednorazowe doświadczenie. Podsumowując przeżycia, na pątniczym szlaku warto zaprzyjaźnić się z wyjątkowym kompanem, którego podobizny znajdziemy m.in. w żagańskich kościołach. Rzeźbę i obraz św. Rocha zobaczymy w świątyni pw. Nawiedzenia NMP i w zbiorach muzeum w poaugustiańskim kościele pw. Wniebowzięcia NMP.

Uświęcająca droga

Żeby łatwiej zrozumieć św. Rocha, trzeba być pielgrzymem, doświadczającym na szlaku trudu, upokorzenia, a jednocześnie wyjątkowego prowadzenia przez Boga i Jego łaskawości, przejawiającej się w drobiazgach i szczegółach, na które poza pielgrzymim duktem nie zwracamy uwagi. Żeby lepiej poznać kompana, przyjrzyjmy się jego sylwetce. Roch urodził się w XIV wieku we francuskim Montpellier. Był długo oczekiwanym dzieckiem bogatych rodziców. Przez lata modlili się gorliwie o potomka, aż w końcu zostali wysłuchani. Jednak rodzice i chłopiec nie nacieszyli się sobą zbyt długo. Śmierć matki i ojca wstrząsnęła chłopcem, który dosłownie odczytał ewangeliczne przesłanie i sprzedawszy swój majątek, rozdał pieniądze ubogim, a sam wstąpił do III Zakonu św. Franciszka z Asyżu. Poszukując sposobu zdobycia skarbu w niebie, wyruszył w pieszą pielgrzymkę z Montpellier do Rzymu, nie zważając na trudności i ryzyko związane z przejściem tysięcy kilometrów. Ewangeliczna gorliwość i wrażliwość na potrzeby spotykanych ludzi zmusiła go do wstrzymania wędrówki. We włoskim mieście Acquapendente trafił na epidemię dżumy, dziesiątkującą przerażonych mieszkańców. Zaangażował się w pomoc chorym do tego stopnia, że przypisywano mu zdolności cudotwórcze. Gdy Roch zauważył, że ludzie traktują go jako lokalną sensację, dyskretnie opuścił miasto i kontynuował marsz do Rzymu. W papieskim mieście spędził trzy lata, z zaangażowaniem opiekując się biednymi i chorymi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL