Nowy numer 44/2020 Archiwum

Do następnego roku!

Odlatują nagle i bez pożegnania. Najmłodsze parę dni wcześniej, bardziej doświadczone, znające trasę przelotu – później. Mieszkańcy Kłopotu nie są zasmuceni. Wiedzą, że na wiosnę ptaki powrócą do swoich gniazd.

Pan Bogdan od lat gości bocianią parę. Ptaki kontrolują teren, wchodzą odważnie do kurnika, spacerują po podwórku, a najbardziej cieszą się, kiedy gospodarz częstuje je kawałkami soczystego mięsa drobiowego. 20 sierpnia w kilkudziesięciu gniazdach było już pusto, bociany wybrały się w długą podróż do Afryki wcześniej. Powoli staje się to regułą: na wiosnę przylatują szybciej, odchowują potomstwo i wylatują za morze, w kierunku południowym.

Aż 40 gniazd

Kłopot od lat nazywany jest bocianią wioską. Jest tam około 40 gniazd. Miejscowość leży na terenie gminy Cybinka, w granicach Krzesińskiego Parku Krajobrazowego, w dolinie Odry i Nysy Łużyckiej, wśród pastwisk i łąk oraz odrzańskich łęgów wierzbowych. Trudno się dziwić, że w takich warunkach bociany znalazły idealne miejsce do życia. Ptaki korzystają z rajskiej obfitości pokarmu i bezpiecznie odchowują kolejne pokolenia.

W gromadzie bezpieczniej

Każdego roku między 15 a 23 sierpnia ptaki w dużych grupach sejmikują, przygotowując się do kilkutysięcznokilometrowego przelotu. Tylko w gromadzie bociany mają szansę szczęśliwie przelecieć tak długi dystans. Wykorzystują prądy wstępujące, pojawiające się, kiedy ziemia jest odpowiednio nagrzana, i wyruszają w podróż na kontynent afrykański. Dziennie przelatują ok. 250 kilometrów. Trasa przelotu na miejsce zimowania może liczyć nawet 10 tys. kilometrów. Po drodze ptaki szukają odpowiednich i bezpiecznych miejsc do odpoczynku i żerowania.

Przelot nie dla wszystkich kończy się pomyślnie. Około 30 proc. młodych osobników ginie po drodze. Na kontynencie afrykańskim bociany wybierają różne regiony. Młode wrócą do Polski, do Kłopotu, w trzecim roku życia. Przez dwa lata dojrzewają w Afryce, aby ponownie wyruszyć w podróż do Europy. W Kłopocie bocianie gniazda opustoszały na najbliższe siedem miesięcy, ok. 25 marca następnego roku powinni pojawić się transkontynentalni lotnicy.

I znowu w bocianiej wsi będzie można obserwować pilne prace przy budowaniu i naprawianiu gniazd, bocianie gody oraz spacery po łąkach w poszukiwaniu pokarmu. Warto przypomnieć, że bociany nie są wybredne w kwestii pożywienia. Zjadają to, co znajdą, m.in.: koniki polne, pasikoniki, nie pogardzą małymi pisklętami, jaszczurkami, wężami, małymi gryzoniami i oczywiście żabami. Kolejną bocianią ciekawostką jest fakt, że co czwarty bocian żyjący na świecie ma polskie korzenie. Z czego każdego roku kilkadziesiąt może poszczycić się, że przyszło na świat w Kłopocie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama