Nowy numer 41/2019 Archiwum

Kulisy Raju

16 dni, 33 koncerty. Wyjątkowe i niepowtarzalne wykonania. Występy nie tylko w paradyskim kościele i oczarowani słuchacze. Zapraszamy na festiwal muzyki dawnej.

Odkrywam nowe oblicze organizacji festiwalu. Praca trwa cały rok, chociaż same koncerty odbywają się przez kilkanaście dni. Organizacja to praca także po zakończeniu wydarzenia, kiedy już większość tylko wspomina Muzykę w Raju. Muzycy przyjeżdżający do Paradyża po raz pierwszy nie mają świadomości, jak to wszystko tak naprawdę wygląda. Artyści od lat zaprzyjaźnieni z festiwalem opowiadają innym, jak to się odbywa, ale dopóki ktoś sam nie przyjedzie, nie wyobraża sobie, że można w taki sposób być razem – mówiła Aneta Nowak, dyrektor biura festiwalu.

Wszyscy razem

Wieczorami, aż do godzin nocnych, trwają koncerty. Co ciekawe, artyści słuchają siebie nawzajem. Kończą swój występ, przebierają się i zasiadają ze słuchaczami na widowni. To jest niesamowite, że wszyscy sobie wzajemnie kibicują.

– Rano spotykamy się na śniadaniu, odnosimy talerze, spacerujemy po ogrodzie, jesteśmy razem cały czas. Ludzie uśmiechają się do siebie, trudno przejść, mijając się bez uśmiechu. Mam nieodparte wrażenie, trwające jeszcze kilka dni, nawet tygodni po zakończeniu Muzyki w Raju, że chodzi się ponad ziemią i nie ma w tym żadnej przesady – opowiadała pani Aneta. Na festiwalu dużo czasu spędza się razem. Nie jest tak, że muzyk przyjeżdża z lotniska, gra koncert, jeden z wielu, i wyjeżdża. W Paradyżu nawiązują się więzi, przyjaźnie. Żadna instytucja muzyczna nie jest w stanie zaoferować takiej niepowtarzalnej atmosfery.

– Jednym z moich zadań jest organizacja biletów lotniczych, transport artystów z lotniska i na lotnisko. Nie wyobrażam sobie, żeby nie pożegnać muzyka nawet wtedy, kiedy wyjeżdża o godz. 2 w nocy, choć nie muszę tego robić. Skoro witam wszystkich, to wypada każdego także pożegnać. Do końca chcemy w inny sposób współpracować z wykonawcami – zapewnia dyrektor biura festiwalu. I to zapada w pamięć – że w środku nocy muzyk nie wychodzi samotnie z hotelu, lecz ktoś mu towarzyszy i odprowadza aż do samochodu.

Rajska atmosfera

W tegorocznej edycji festiwalu, przebiegającego w nowej formule, wzięła udział rekordowa liczba artystów. Większość występowała w Paradyżu, ale część także w Żaganiu, Świdnicy, Letnicy i Gorzowie Wlkp. Ważnym filarem, budującym atmosferę festiwalu, są młodzi wolontariusze.

– Fantastyczne „dzieci”, nie wiem, skąd się takie osoby biorą. Mówimy o nich „dzieci”, chociaż są to dorośli ludzie, studenci, uczniowie. Ciągle pojawia się ktoś nowy, gotowy do ciężkiej pracy przez kilkanaście dni. Przygotowują pokoje, sprzątają, pomagają w kuchni, są niezbędni przy przygotowaniu występów. Są bardzo odpowiedzialni, każdy zna swoje zadanie. To fantastyczna grupa. Jedna z wolontariuszek, krojąc arbuza, zdradziła, co wyjątkowego jest w paradyskim wydarzeniu.

– To mój ósmy festiwal. Za każdym razem przyciągają mnie muzycy, bardzo ciekawi, inspirujący ludzie. Nie zajmuję się na co dzień muzyką, swoją edukację w zakresie gry na skrzypcach i saksofonie zakończyłam już jakiś czas temu, ale ci ludzie inspirują mnie. Mogę rozmawiać z artystami z całego świata, poznać ich historię, wyjątkową wrażliwość. Mają interesujące, wręcz zaskakujące biografie, np. jeden z muzyków był dentystą. Kiedy mamy chwilę, chętnie rozmawiamy, nie tylko o muzyce – mówiła Joanna Niemczyk z Poznania. Festiwalowa rodzinna atmosfera sprzyja powstawaniu nowych pomysłów artystycznych. Muzycy słuchają się wzajemnie, poznają, rozmawiają i tworzą coś zupełnie nowego. Muzyka w Raju prezentuje najciekawszych wykonawców z całego świata, poszukujących nowych rozwiązań. Ta atmo- sfera udziela się nie tylko muzykom, ale i publiczności. Ludzie się rozpoznają, a podczas przerw między koncertami i po występach długo rozmawiają. Do konwersacji włączają się również artyści. Im też są potrzebne spotkania ze słuchaczami i bardzo chętnie wykorzystują te okazje. Paradyska publiczność reaguje żywiołowo, nie było koncertu bez bisów. Wirtuozi oczarowują słuchaczy, którzy również eksperymentują. Czasami meloman siada blisko wyjścia, żeby ułatwić sobie dyskretne opuszczenie koncertu, bo nie jest przekonany do instrumentu słyszanego w przeszłości. I jakie jest zaskoczenie, kiedy nie tylko nie jest nudno, ale można poczuć się jak w niebie. Festiwal daje miłośnikom muzyki przestrzeń do zaskakujących odkryć.

– Liczna część gości przyjeżdża z dużych ośrodków kulturalnych, m.in. z Warszawy, Poznania, Szczecina, Krakowa. Wczoraj rozmawiałam z panem, który nie opuszcza żadnego z koncertów, jest pierwszy na widowni, a na czas festiwalu mieszka nad jeziorem w hamaku – powiedziała Aneta Nowak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL