GN 43/2020 Archiwum

Misja dla mężczyzn w Kościele

– Warto realizować Boże powołanie, które jest najlepszą przygodą w życiu człowieka. Wtedy realizuje się nie tylko swoją drogę do szczęścia, ale też staje się widocznym znakiem łaski Bożej dla drugiej osoby – mówi ks. Tomasz Sałatka.

Krzysztof Król: 12 października rozpocznie się w naszej diecezji formacja akolitów i lektorów świeckich. Skąd ten pomysł?

ks. Tomasz Sałatka: Nie jest on niczym nowym. Jego źródłem jest motu proprio (list pasterski o charakterze dekretu – red.) „Ministeria Quaedam” papieża Pawła VI z 15 sierpnia 1972 roku.

Zniósł on w nim tzw. święcenia niższe – ostiariat, egzorcystat, lektorat i akolitat – i zamiast nich wprowadził posługi lektora i akolity, zalecając przy tym, aby powoływano do nich także świeckich mężczyzn, a nie tylko kandydatów do sakramentu święceń. Drugim ważnym powodem zwrócenia się naszej diecezji w tym kierunku była sytuacja pastoralna poszczególnych parafii, gdzie zaczyna już brakować duszpasterzy i wiele funkcji i posług podejmują osoby świeckie.

Wydaje się, że list papieża Pawła VI to wizja prorocza sytuacji Kościoła i jest nie tylko propozycją, ale zobowiązaniem do podjęcia tej misji.

Kim są więc świeccy akolici i lektorzy?

Ich posługa jest związana z dwoma wymiarami – liturgicznym i pozaliturgicznym. Wspomniany dokument papieża Pawła VI jasno wyraża to, co istotne. Lektor w liturgii „jest ustanowiony do wykonywania czytań z Pisma Świętego, z wyjątkiem Ewangelii. Może on podawać intencje modlitwy powszechnej, a gdy nie ma psałterzysty, może również wykonać psalm między czytaniami”. Może on także „kierować uczestnictwem wiernych” w liturgii, podając potrzebne wyjaśnienia i zachęty lub przygotowując komentarze do odczytania przez innych usługujących.

Natomiast akolita „usługuje przy ołtarzu oraz pomaga kapłanowi i diakonowi. Przede wszystkim ma przygotowywać ołtarz i naczynia liturgiczne oraz w razie potrzeby rozdawać wiernym Eucharystię, której jest szafarzem nadzwyczajnym”. W przypadkach szczególnych może także wystawiać Najświętszy Sakrament do adoracji bez udzielania błogosławieństwa. Poza tym, gdy nie ma kapłana lub diakona, lektor i akolita mogą prowadzić czuwanie przy zmarłym, a przy pogrzebie stacje w domu zmarłego i na cmentarzu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama