Nowy Numer 38/2019 Archiwum

Najbardziej szkoda mi rodzin

Ksiądz Henryk Grządko zauważa, że jak kiedyś walczyliśmy o wolność, tak teraz musimy walczyć o abstynencję, by nasz naród nie zginął.

Krzysztof Król: „Ku trzeźwości narodu!” – to hasło I Kongresu Trzeźwości Ziem Zachodnich Polski, który odbędzie się 20 września w Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu. Skąd pomysł?

Ks. Henryk Grządko: Chcemy wprowadzić w życie Narodowy Program Trzeźwości, który jest owocem Narodowego Kongresu Trzeźwości. Odbył się on w ubiegłym roku w Warszawie z inicjatywy ks. bp. Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych. W tym kongresie wzięła udział liczna reprezentacja polskiego społeczeństwa. Główne założenie wypracowanego programu to zmniejszenie spożycia alkoholu, skali upijania się i akceptacji dla tego zjawiska. Gdy go ogłaszano, powołano do jego realizacji specjalny ruch społeczny Ku Trzeźwości Narodu. W zeszłym roku założyliśmy taki ruch także w naszym regionie i teraz organizujemy kongres.

A jakie cele stawia sobie kongres?

Głównym celem jest ograniczenie spożycia alkoholu poprzez zmianę Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. I na tym się koncentrujemy. Najważniejsze w tym momencie jest realne obniżenie poziomu pijaństwa w naszym kraju, ponieważ jest bardzo źle. Obecnie na głowę Polaka przypada 11 litrów czystego spirytusu. W 1939 roku było to 0,7 l, w 1980 r. – 8,4 l, a w 1990 r. – 6,2 l. Jak widać w ostatnich latach spożycie rośnie.

Co chcecie konkretnie zmienić w tej ustawie?

Po pierwsze, chcemy wprowadzenia monopolu państwowego na sprzedaż detaliczną alkoholu. W krajach, gdzie został on wprowadzony, jest najmniejsze spożycie. Nie można traktować alkoholu jako zwykłego towaru, ponieważ silnie uzależnia. Po drugie, chcemy ograniczyć ilość punktów sprzedaży alkoholu. W Polsce przedwojennej jeden punkt sprzedaży alkoholu przypadał na 2,5 tys. osób i spożycie alkoholu na osobę kształtowało się poniżej jednego litra. Obecnie w Polsce jeden sklep z alkoholem przypada na 273 osoby. I tych punktów stale przybywa. Po trzecie, postulujemy zakaz reklamy alkoholu. Po czwarte, chcemy podnieść wiek sprzedaży alkoholu do 20 lub nawet 21 lat. Po piąte, myślimy o podniesieniu ceny detalicznej alkoholu, który jest stanowczo za tani. I po szóste, chcemy wprowadzić konkretne godziny sprzedaży alkoholu. Oczywiście, chcemy przy tym walczyć z mitami, których ludzie się obawiają, chociażby to, że wspomniane zmiany spowodują upadek gospodarki, będzie kwitło bimbrownictwo czy dużo sklepów upadnie. Powtórzę jeszcze raz, że chcemy doprowadzić do zmiany ustawy, a w czasie kongresu będziemy rozmawiać o tym, jak to zrobić. Tak jak kiedyś walczyliśmy o wolność, tak teraz musimy walczyć o trzeźwość, by nasz naród nie zginął.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL