Nowy numer 44/2020 Archiwum

Księdzem w każdej sytuacji

Wieloletni proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze ks. prałat Jerzy Nowaczyk został honorowym obywatelem miasta.

Wręczenie honorowych obywatelstw odbyło się 10 września podczas uroczystej Rady Miasta z okazji Dni Zielonej Góry. Ksiądz Jerzy Nowaczyk nie krył zaskoczenia z tego tytułu.

– Moi drodzy, gdyby nie bp Wilhelm Pluta, to ja bym 57 lat nie był w Zielonej Górze. Pamiętam, jak pewnego razu, kiedy jeszcze nie było kościoła, biskup przyszedł na plebanię i zaproponował: „Przejdźmy się”. Powiedział mi: „Oni [władze komunistyczne – przypis red.] bardzo księdza nienawidzą i żądają, abym księdza usunął. Ale ja tego nie zrobię”. I nie zrobił, i następcy też – zauważył podczas uroczystości ks. Nowaczyk. Podziękował wszystkim parafianom, bez których, jak podkreślił, niewiele by zrobił, a także obecnemu proboszczowi parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego ks. Janowi Pawlakowi, że może nadal posługiwać.

Ksiądz Jerzy Nowaczyk został zaproponowany na honorowego obywatela Zielonej Góry przez wiernych z parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze. – W ciągu 32 lat pełnienia funkcji proboszcza ks. prał. Jerzy Nowaczyk cieszył się niezmiennie wielkim szacunkiem i uznaniem, szczególnie za pracę duszpasterską i społeczną, a także za wspieranie środowiska dążącego do odrodzenia demokracji w Polsce – mówił Piotr Barczak, przewodniczący Rady Miasta Zielona Góra.

W uroczystości wzięli udział obecni i dawni parafianie ks. Jerzego, a także studenci, których przed laty formował w duszpasterstwie akademickim, a którzy wciąż mają z nim kontakt. – Zawsze podkreślam, że on był księdzem w każdej sytuacji, i to było dla nas bardzo cenne. Nie podlizywał się nam nigdy, ani młodym, ani starym. Był wymagający i bardzo prawy. To człowiek, do którego można było mieć zaufanie w każdym czasie, bo dane słowo było dla niego święte – podkreśla Grażyna Gradowicz z Zielonej Góry. – Zawsze bardzo kochał Kościół i był mu bardzo wierny. Niejednokrotnie nam mówił: „Jak się zestarzeję i przypadkiem zacznę mówić co innego niż to, co głosi Kościół, to macie mnie zostawić samego i słuchać Kościoła” – dodaje.

10 września honorowe obywatelstwo otrzymali także prof. Michał Kisielewicz i Marian Szymczak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama