Nowy numer 47/2019 Archiwum

Mamy takie same potrzeby duchowe

Ks. Piotr Pluta zachęca kapłanów i świeckich do nauki języka migowego.

Krzysztof Król: Jak zaczęła się Księdza przygoda z językiem migowym?

Ks. Piotr Pluta: W mojej rodzinnej parafii w Wodzisławiu Śląskim było i nadal działa duszpasterstwo osób niesłyszących. Miałem też sąsiadów, którzy byli niesłyszący.

A poza tym jeden z moich kolegów, który kilka lat przede mną rozpoczął seminaryjną formację w Katowicach, brał udział w zajęciach z języka migowego. Myślę, że to wszystko w jakiś sposób wpłynęło na moją decyzję o tym, by wraz z początkiem formacji w Wyższym Seminarium Duchownym w Paradyżu rozpocząć naukę języka migowego, do czego gorąco zachęcam każdego, tym bardziej że brakuje kapłanów i katechetów znających język migowy, a osób z wadami słuchu jest w Kościele naprawdę sporo. Przecież osoby dotknięte różnego rodzaju wadami słuchu mają te same potrzeby duchowe co osoby słyszące.

Czy język migowy jest trudny do nauczenia się?

Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć. Z pewnością jak przy nauce każdego innego języka trzeba poświęcić czas. W mojej ocenie ważna jest też systematyczność, a najistotniejszy – kontakt z osobami niesłyszącymi. To oni uczyli i nadal uczą mnie najwięcej.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama