Nowy numer 3/2021 Archiwum

Idę poukładać sobie życie

Ksiądz Stanisław Czerwiński zachęca do pielgrzymowania szlakami Camino de Santiago.

Krzysztof Król: Stowarzyszenie Bractwo Świętego Jakuba w Jakubowie ma już 15 lat. Zacznijmy więc od początku. Jak powstało?

Ks. Stanisław Czerwiński: W marcu 2004 roku przyjechały do mnie dwa małżeństwa z Lubina. Wśród tych osób był Henryk Karaś, który został potem pierwszym prezesem bractwa. Zapytali mnie, czy nie zgodziłbym się zająć odtwarzaniem w Polsce kultu św. Jakuba Starszego. Pokazali mi mapę z siecią istniejących europejskich szlaków. Niestety, Polska była na niej białą plamą. Powiedziałem, że sami nie damy rady i musimy tą ideą zarazić innych. I tak w czerwcu 2004 roku powstało ogólnopolskie stowarzyszenie Bractwo św. Jakuba Apostoła, które skupiło osoby chcące przywrócić kościołowi w Jakubowie dawną świetność, ale także nawiązać do wspaniałej i bogatej tradycji pielgrzymowania do grobu apostoła w Santiago de Compostela, które obok Jerozolimy i Rzymu jest jedną z trzech stolic chrześcijaństwa.

Jak to realizowaliście?

Ważnym wydarzeniem było przywiezienie relikwii św. Jakuba z Watykanu w lipcu 2005 roku. Potem zajęliśmy się także odtworzeniem tradycji pielgrzymowania z głogowskiej kolegiaty do „Źródła św. Jakuba” w Jakubowie. Pierwsza pielgrzymka odbyła się w 2005 roku, a na zakończenie trzeciej bp Paweł Socha podczas Mszy św. w homilii powiedział: „Drodzy pielgrzymi, jesteście w sanktuarium św. Jakuba”. Po Eucharystii zapytałem księdza biskupa, jak mam to rozumieć, a on powiedział, żebym napisał prośbę do ówczesnego ordynariusza bp. Adama Dyczkowskiego. I tak 20 czerwca w 2007 roku powstało pierwsze w Polsce sanktuarium św. Jakuba. Dzisiaj jest ich już sześć.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama