Nowy numer 03/2020 Archiwum

Ludzie czekają na Jezusa

– Kiedy odwiedzamy chorych z Komunią Świętą, widzimy, jak osoby się zmieniają, stają się radosne, a najważniejsze – że przyjmują Ciało Chrystusa, pokarm na życie – mówią szafarze.

Mężczyzna, który chciałby posługiwać jako nadzwyczajny szafarz Komunii Świętej, musi mieć zgodę żony na podjęcie tego czasochłonnego służenia innym parafianom.

Trudno przecenić, ile zawdzięczam żonie

– Powinienem żonie podziękować za minione lata, również za to, że na każdej niedzielnej czy świątecznej Mszy św. małżonka jest w kościele „sama”. Bez żony nie mógłbym się zaangażować. Jeśli nie miałbym pewności, spokojnej głowy, że moje ognisko domowe jest bezpieczne, że wszystko układa się pomyślnie, to nie mógłbym spokojnie pełnić posługi szafarza, a poczucie bezpieczeństwa w domu, atmosferę tworzy właśnie żona. To jest wielka łaska, że mam taką żonę, przecież były sytuacje, że ktoś nie został szafarzem z powodu braku akceptacji małżonki – mówi Marek Łukowski z parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Zielonej Górze.

Ojciec i syn

Zielonogórzanin Marek Łukowski, podejmując posługę nadzwyczajnego szafarza Komunii Świętej, kierował się troską o rozwój duchowy swojej rodziny, w szczególności syna. – Chciałem, żeby był osobą wierzącą, i Bogu dzięki w trakcie lat mojej posługi został lektorem, udziela się we wspólnocie, prowadzi grupę młodzieży przygotowującej się do sakramentu bierzmowania. Jako ojciec chciałem dać mu przykład; gdybym sam nie był w Kościele, nie mógłbym wymagać tego od dziecka. Teraz pracujemy razem z synem w jego firmie – opowiada.

Odwrotnie było w przypadku Roberta ze Świebodzina, którego do Kościoła przyprowadził syn. – Tylko dzięki niemu i jego posłudze przy ołtarzu wróciłem do Kościoła. To był przełomowy etap w procesie mojego nawrócenia – podkreśla świebodzinianin, urzędnik Administracji Skarbowej.

Jacek jest górnikiem pracującym pod ziemią. W każdą niedzielę z żoną i 5-letnim synem, wracając po Mszy św., śpiewają: „Panie Jezu, zabierzemy Cię do naszego domu i nie oddamy nikomu”. Małżonka idzie do domu, a tata z synkiem ubranym w komżę i z dzwonkiem w ręce idą odwiedzić chorych.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama