Nowy numer 48/2020 Archiwum

Moja mama jest w szoku

Przed świętami Bożego Narodzenia mają pełne ręce roboty, a nauki wcale nie mniej. Jednak swój wolny czas poświęcają, aby robić paczki dla dzieci, zbierać żywność dla ubogich, kolędować w szpitalu czy pomóc w wigilii dla bezdomnych.

Natomiast w kategorii „najlepszy opiekun” wyróżniono Kamilę Zamerluk oraz Beatę Stoińską, które opiekują się Szkolnym Kołem Caritas w Zespole Szkół w Drezdenku. – To bez wątpienia motywacja do dalszej pracy i pokazanie, że to, co robimy, ma sens – podkreśla Kamila Zamerluk. – To jest wielka przyjemność, kiedy się patrzy na młodych, którzy biorą sprawy w swoje ręce. My już po czterech latach pracy nie musimy nikogo zachęcać do działania, oni sami siebie nawzajem nakręcają. A także przy okazji nakręcają nas. Bo czasami jest dużo pracy albo człowiekowi się po prostu nie chce, a oni już przychodzą i pytają: „Kiedy robimy te paczki?”. I trzeba wstać z tej „kanapy” i ruszyć się – dodaje z uśmiechem Beata Stoińska.

Opiekunowie przyznają, że wolontariat uwalnia pokłady dobra, czasem gdzieś ukryte w uczniach. – Przychodzą do mnie osoby, które po raz pierwszy znalazły się w wolontariacie, i mówią: „Wie pani co? Moja mama jest w szoku!”. Pytam się zaniepokojona: „Dlaczego?”, a oni: „Bo znalazła się jakaś pani nauczycielka, która mnie do czegoś zmotywowała”. I to nie są pojedyncze przypadki, że dzieci, które nigdy w nic się nie angażowały, nagle się w tym odnajdują, i to jak! – zauważa Violetta Samociak, opiekunka SKC w Zespole Szkół w Sulechowie.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama