Nowy numer 47/2020 Archiwum

Czy modlitwa leczy?

Koronawirus to w ostatnim czasie temat numer jeden w mediach.

Obszerny artykuł opublikowany w internecie poświęcił mu również jeden z duchownych naszej diecezji. W kontekście panującej epidemii broni on tezy o potrzebie rezygnacji z publicznych liturgii i nabożeństw w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się choroby.

Tę kwestię pozostawiam na boku, a odniosę się jedynie do pewnego zdania, które we wspomnianym tekście szczególnie mnie uderzyło: „Sama modlitwa nie leczy wirusów”. Sformułowanie niezbyt szczęśliwe, bo jeśli już coś leczymy, to raczej człowieka niż chorobę, a już na pewno nie wirusy. Ponadto Chrystus – co wyraźnie zaświadczają Ewangelie – nakazał swoim naśladowcom uzdrawiać chorych. Jak uczy nas Kościół: „podczas publicznej działalności Jezusa wielu chorych zwracało się do Niego, (…) prosząc o przywrócenie zdrowia. Pan wysłuchuje te prośby, a Ewangelie nie zawierają ani jednego śladu niezadowolenia z tego rodzaju modlitwy. Jedynym zarzutem Chrystusa jest brak wiary (…). Modlitwa poszczególnych wiernych, którzy proszą o własne uzdrowienie lub uzdrowienie innych, nie tylko spotyka się z pochwałą, ale o uzdrowienie chorych prosi Pana w liturgii także sam Kościół” (Instrukcja Ardens felicitatis). Konkludując, modlitwa leczy. Nie tylko w połączeniu z medycyną, ale również i bez niej. Nie oznacza to wcale, że w walce z chorobą należy lekceważyć środki naturalne i uciekać się wyłącznie do nadprzyrodzonych. Tym niemniej modlitwa nie stanowi tylko jakiegoś pobożnego dodatku do terapii, swego rodzaju religijnego wspomagacza. Posiada realną moc, w tym także moc leczenia chorych.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama