Nowy numer 48/2020 Archiwum

W Kościele, z Kościołem i dla Kościoła

Muzyk filharmonii, opiekunka osób starszych, specjalista ds. sprzedaży, strażnik więzienny, urzędnik i wielu przedstawicieli innych zawodów. Tak różne osoby tworzą gorzowski zespół muzyczno-ewangelizacyjny.

Nazywa się Nowonarodzeni. – Nawiązuje do natchnień, które towarzyszyły nam w czasie formowania się naszego zespołu. W naszym logo widzimy feniksa, który powstaje z popiołów i rodzi się do nowego życia.

Fragmentem, który obraliśmy sobie za przewodni, były słowa Jezusa z Ewangelii św. Jana: „Wówczas Jezus oznajmił: »Uroczyście zapewniam cię: Żaden człowiek nie może zobaczyć królestwa Bożego, jeśli się nie narodzi na nowo«”. W ogniu oczyszczenia spłonęły nasze dotychczasowe, utarte szlaki w ewangelizacji, nasze przyzwyczajenia i doświadczenia. Zaczęliśmy wszystko od nowa, by pójść za głosem, który nas wezwał do rozpoczęcia tego, co dziś nazywamy Nowonarodzonymi – wyjaśnia Anita Bohdanowicz, liderka zespołu.

Od miasteczka do miasteczka

Osoby należące do zespołu przez lata tworzyły muzykę w innych formacjach i projektach ewangelizacyjnych, znają się więc ze sobą od dłuższego czasu. – Pójście za Jezusem nie jest dla nas formą spędzenia wolnego czasu w kościele czy opcjonalnym uczestnictwem w spotkaniach modlitewnych, ale poważnym wyzwaniem determinującym nasze codzienne wybory i postawy – mówi Katarzyna Sikorska, dyrektor muzyczny.

– Założenie Nowonarodzonych było odpowiedzią na nasze pragnienia, by dzielić się przeżywaniem swojej wiary, relacji z Bogiem z osobami, które równie mocno chcą się poddać wymaganiom Ewangelii – dodaje Anita. Na co dzień zespół związany jest z tzw. białym kościółkiem, czyli parafią pw. św. Antoniego Padewskiego i św. Stanisława Kostki w Gorzowie Wlkp. – Parafia ojców kapucynów to nasz dom i nasze schronienie. Tam też w każdą pierwszą niedzielę miesiąca gramy na Mszy św. o godz. 15.30 – informuje Kasia.

Na tym jednak nie koniec. Zespół organizuje koncerty uwielbienia połączone z modlitwą o uzdrowienie nie tylko w Gorzowie Wlkp., ale na terenie całej diecezji i poza nią. Ostatnio była to modlitwa w rokitniańskim sanktuarium. Dlaczego wyjeżdżają poza swoją parafię? – To proste, działalność Pana Jezusa polegała przede wszystkim na wędrowaniu od miasteczka do miasteczka, od wsi do wsi. My też tak robimy – zauważa Anita.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama