Nowy numer 43/2020 Archiwum

Proteza na czas pandemii

Internet nie zastąpi rzeczywistego spotkania, ale teraz wielu duszpasterzy wykorzystuje właśnie ten kanał do przekazu Dobrej Nowiny. Tęsknią już jednak za normalnym duszpasterstwem. Tak jak wierni.

Pandemia i związana z nią konieczność izolacji stała się dla wielu parafii impulsem do poszerzenia swej aktywności w internecie. Były i są prowadzone bezpośrednie transmisje Mszy św. i modlitwy różańcowej, ale też nie brakuje innych aktywności jak katecheza, rozważania biblijne czy spotkania formacyjne grup.

Radość ze spotkania

Transmisje online od kilku tygodni prowadzi parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zielonej Górze. Codziennie wieczorem kapłani i siostry zakonne w historycznej kaplicy Matki Bożej na Winnicy, która powstała w XIV w. jako wotum ocalonych od zarazy, odmawiają Różaniec w intencji ustania epidemii. Natomiast w niedzielę transmitowane są Msze św. o 10.30 i 12.00. – Łączy się z nami od kilkudziesięciu do kilkuset osób, nie tylko z parafii, ale z całej Polski oraz z Europy, m.in. z Włoch i Niemiec – wyjaśnia proboszcz ks. Jan Pawlak, wdzięczny swoim wikariuszom, bez których transmisje online nie byłyby możliwe. – Internet stał się środkiem, który może być pomocny w odkrywaniu więzi z Panem Bogiem. Oczywiście nie zastąpi realnej, żywej relacji z Jezusem Chrystusem przychodzącym w sakramentach świętych i słowie Bożym – dodaje. Po 20 kwietnia we Mszy św. może uczestniczyć w kościele tej parafii już 76 osób. – W pierwszą niedzielę po zmniejszeniu obostrzeń na każdej z sześciu Mszy było prawie tyle osób. Cieszymy się bardzo, że tęsknota za spotkaniem z Chrystusem w Najświętszym Sakramencie jest tak wielka – podkreśla proboszcz. – Nadal czekamy, aż wszyscy, którzy tego pragną, będą mogli przyjść do świątyni. W rozmowach z parafianami odczuwaliśmy wielką radość ze spotkania z żywym Jezusem i ze wspólnotą parafialną – dodaje.

Formacja online

Pandemia znacznie utrudnia prowadzenie duszpasterstwa, ale okazuje się, że w tym trudnym czasie też można poprowadzić zbiórkę ministrantów czy spotkać się z bierzmowanymi. Także tu może pomóc technologia. – Wszystko zaczęło się od różnych akcji dla ministrantów, którzy robili sobie zdjęcia w komżach przed telewizorem podczas transmisji Mszy św. czy włączali się w transmisję modlitwy różańcowej o 20.30 – opowiada ks. Damian Wierzbicki, wikariusz parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Żaganiu. – Później była akcja #pożyteczniespędzamczas, w której ministranci chwalili się zdjęciami pokazującymi ich domowe pasje. Nagrywałem dla nich także filmiki dotyczące np. przeżywania w domu Triduum Paschalnego. Obecnie spotykamy się w soboty na jednej z platform internetowych i prowadzimy kolejne spotkania formacyjne – dodaje. Od kilku dni z inicjatywy swego proboszcza ks. Damian prowadzi też formację online kandydatów do sakramentu bierzmowania. – Stworzyłem fanpage, rozesłałem informacje do rodziców i teraz komunikujemy się przez internet. Na Tydzień Biblijny zaplanowaliśmy połączenie przez aplikację i wspólne czytanie Ewangelii – opowiada ks. Damian.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama