Nowy numer 43/2020 Archiwum

Chroń nas w niepewnym czasie

Niektórzy pukali się w głowę, inni kręcili głową. Większość jednak zatrzymywała się, pozdrawiała, robiła znak krzyża, a nawet klękała, by prosić Matkę Bożą o pomoc.

Od lat 13 maja ulicami Gorzowa Wlkp. przechodziła procesja z figurą Matki Bożej Fatimskiej, a na jej zakończenie zawierzano miasto Maryi. Początki sięgają 1996 roku, kiedy to miejscy radni oddali się pod opiekę Pani z Fatimy. Z czasem rozpoczęły się modlitwy za miasto, w których uczestniczy wielu gorzowian. W tym roku procesja miała się odbyć już po raz piętnasty. I odbyła się. Lecz z powodu pandemii nie w tradycyjnej formie. Nie było jednej wspólnej uroczystości, ale każda parafia dokonała zawierzenia w swoim kościele. Jednak, jak zawsze, wszystkich połączyła Matka Boża Fatimska, której figura przejechała ulicami miasta, docierając na chwilę do każdej parafii.

Najpierw nawrócenie

W kościele kapucynów pw. św. Antoniego Padewskiego i św. Stanisława Kostki Mszę św. odprawił bp Paweł Socha. To tutaj w kaplicy przy świątyni znajduje się figurka poświęcona przez św. Jana Pawła II. – Matka Boża w objawieniach wzywa nas najpierw do nawrócenia, czyli uczenia się Chrystusa, życia, działania i myślenia jak Chrystus – przypomniał bp Paweł Socha w homilii. – To jest istota naszej wiary. I nigdy nie nawrócimy się tak, żeby nie było czegoś jeszcze do zrobienia. Stąd jest to wezwanie do każdego z nas – dodał. Kaznodzieja przypomniał także, że Matka Boża w Fatimie wezwała do odmawiania Różańca. – W naszym kraju bardzo wielu ludzi modli się na różańcu i myślę, że jesteśmy otoczeni wieńcem róż modlitwy różańcowej. To sprawia, że także jesteśmy uodpornieni na tego wirusa duchowego, a także w jakimś stopniu fizycznego – zauważył bp Socha.

Do każdej parafii

Po parafialnych Mszach św., w których mogła wziąć udział ograniczona przepisami liczba osób, wierni wyszli z kościołów, aby przywitać się z Panią z Fatimy. – Maryja od wielu lat odgrywa w moim życiu bardzo ważną rolę, dlatego udział w modlitwie za nasze miasto przy figurze z Fatimy był dla mnie obowiązkowym punktem w planie dnia – mówi Ania Jakubowska z parafii pw. św. Wojciecha. – 13 maja wraz ze wspólnotą parafialną zawierzyłam Niepokalanej całe miasto, w sposób szczególny składając u Jej stóp zadośćuczynienie za grzechy popełniane przeze mnie, jak i pozostałych mieszkańców Gorzowa. Zamykając oczy, we wspomnieniach wracałam do chwil spędzonych dwa lata temu w Fatimie i dziękowałam za łaskę pobytu tam. Cieszę się, że w Gorzowie podejmujemy inicjatywy ku chwale naszej Matki i wierzę, że dostąpimy licznych owoców i łask za Jej wstawiennictwem – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama