Nowy numer 28/2020 Archiwum

Świadek wiary żywej i odważnej

Mija dokładnie 60 lat od Wydarzeń Zielonogórskich. Scenariusz obchodów rocznicy był bogaty, ale z powodu pandemii uroczystości zostały mocno ograniczone. Na szczęście pomnik legendarnego proboszcza udało się postawić.

Przypomnijmy: 30 maja 1960 roku w Zielonej Górze społeczeństwo stanęło w obronie Domu Katolickiego i proboszcza ks. Kazimierza Michalskiego. W proteście przeciwko milicji wzięło udział ok. 5 tys. zielonogórzan. Jak podkreślają historycy, to jeden z największych protestów, jakie miały miejsce pomiędzy Poznańskim Czerwcem 1956 roku a Grudniem 1970 roku na Wybrzeżu. Walkę mieszkańców miasta z władzą komunistyczną przyjęło się nazywać Wydarzeniami Zielonogórskimi.

Kamień milowy do wolności

To określenie, jak zauważa historyk Marek Budniak, nie oddaje w pełni tego, co naprawdę zaszło tamtego historycznego dnia. – Nie można się zgodzić z tym, że wystąpienia siłowe mieszkańców w obronie Domu Katolickiego, który był integralną częścią parafii pw. św. Jadwigi, a który komuniści postanowili odebrać wspólnocie Kościoła rzymskokatolickiego, nazywamy tylko wydarzeniami, nawet jeśli piszemy je z dużej litery i liczbie mnogiej. Z historycznego punktu widzenia był to kamień milowy na drodze do odzyskania wolności wyznania i niepodległości Polski i Polaków – podkreśla zielonogórzanin. – Choć właśnie we wspólnotach parafialnych Kościoła katolickiego nigdy ich nie utraciliśmy. Dlatego w momencie, kiedy komuniści zapragnęli ograniczyć tę wolność, 5 tys. ludzi wyszło na ulice naszego miasta, aby najpierw protestować, a później walczyć w słusznej sprawie. Musimy także pamiętać, że uczestników walk sądy zielonogórskie represjonowały w skali nawet większej niż uczestników Poznańskiego Czerwca 1956 roku – dodaje.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama