Nowy numer 47/2020 Archiwum

Studia w nowej formie

Ks. Mariusz Jagielski zauważa, że teologia prowadzi nas do odkrycia, że istnieje świat sacrum, który nie jest oddzielony od naszej codziennej rzeczywistości.

Krzysztof Król: Jak wyglądają studia teologiczne w czasie pandemii koronawirusa?

Ks. Mariusz Jagielski: Rok akademicki cały czas trwa, choć oczywiście wszystko wygląda zupełnie inaczej niż przed pandemią. Nie ma tradycyjnych wykładów, formacja odbywa się zdalnie. Teraz zaczynamy sesję egzaminacyjną, która też będzie odbywać się drogą internetową, co oczywiście będzie dla nas także zupełnie nowym doświadczeniem.

Ruszyła rekrutacja, ale słyszałem, że szykują się nowości?

Tak. (uśmiech) Staramy się docierać z formacją teologiczną do szerszego grona, stąd chociażby propozycja wykładów „Teologia w mieście”, która spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem. To pokazało, że w ludziach jest głód wiedzy religijnej. Niestety, z powodu pandemii musieliśmy zawiesić wykłady, ale mam nadzieję, że uda się je wznowić od października. Wróćmy jednak do tematu rekrutacji. Ostatnie lata skłoniły nas do zastanowienia się nad przyszłością Instytutu Filozoficzno-Teologicznego i formą kształcenia w najbliższym czasie. W zeszłym roku na pierwszy rok zgłosiła się jedna osoba, która ostatecznie studiuje we Wrocławiu, a na czterech pozostałych rocznikach mamy kilkunastu studentów. Po wspólnych rozmowach z księdzem biskupem i osobami odpowiedzialnymi za formację w diecezji postanowiliśmy zaproponować studia magisterskie, stacjonarne i dzienne, które będą rozpoczynać się po południu, o godz. 16.15, i trwać do 20.30, od poniedziałku do czwartku.

Tylko cztery dni w tygodniu?

Tak. Po prostu uznaliśmy, że w dzisiejszym rytmie ludzkiego życia odbieranie wszystkich piątków przez pięć lat dla wielu osób byłoby nie do udźwignięcia. Stwierdziliśmy, że lepszym rozwiązaniem jest wolny piątek kosztem jednego dodatkowego semestru.

Czyli 11 semestrów?

Tak. Oczywiście studia będą kończyć się obroną pracy magisterskiej oraz tytułem magistra teologii, tak jak było do tej pory. Taka decyzja wynika także z głosów od potencjalnych kandydatów, którzy mówili, że chcieliby studiować, ale z różnych względów nie jest to możliwe przed południem. Przez zajęcia popołudniowe chcemy dotrzeć do możliwie najszerszego grona. Zarówno tych, którzy są świeżo po maturze, jak i tych, którzy egzamin dojrzałości zdawali 10, 20 czy 40 lat temu. Nie stawiamy granic wiekowych.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama