Nowy numer 33/2020 Archiwum

To tak naprawdę firma Maryi

Zaczęli robić „odzież z przesłaniem”. Dlaczego? Bo chcą innym przekazywać Dobrą Nowinę, a to można robić wszędzie!

Grupę przyjaciół, zielonogórzan, łączy Maryja. Jak mówią, to Matka ich nawrócenia. A Jasna Góra, Guadalupe, Fatima czy Rokitno to bardzo bliskie im miejsca.

Najpierw Bóg

Marcin i Joanna Siudowie zawsze byli wierzący, ale ich prawdziwe spotkanie z Bogiem zaczęło się od pielgrzymek. – W 2003 roku zaczęliśmy chodzić razem na Jasną Górę. Potem, gdy się pobraliśmy, Pan Bóg był, ale nigdy nie zajmował głównego miejsca w naszym życiu. Dopiero gdy przyszły problemy finansowe i ta cała sytuacja zaczęła nas przerastać, wiedzieliśmy, że sami sobie z tym nie poradzimy. Zaczęliśmy jeździć do Rokitna i powierzać wszystko Bogu przez ręce Maryi. Wtedy wszystko zaczęło się układać – podkreśla Asia. – Do tej pory, gdy tylko mamy czas w niedzielę, jedziemy do Rokitna podziękować Matce Bożej za wszystko, co dla nas zrobiła. Sanktuarium Matki Cierpliwie Słuchającej to taki nasz azyl.

Marcin dobrze wie, że Pan Bóg we wszystkim ma swój plan. – Dzięki temu pod nasz dach na rok mogliśmy przyjąć trójkę katolików z Nikaragui, którzy musieli opuścić swój kraj ze względu na prześladowania. Na własnej skórze doświadczyliśmy, że zdanie św. Augustyna: „Jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko znajdzie się na właściwym miejscu”, to prawda. Dariusz i Gabriela Stemplewscy mają podobne doświadczenie. Każdego roku idą z dziećmi w pielgrzymce pieszej na Jasną Górę. – To dzięki wędrówce do Matki Bożej jestem dziś trzeźwym człowiekiem. Nie wierzyłem, że w moim życiu coś może się jeszcze zmienić – zwierza się Darek. – Poszedłem, aby dać nadzieję Gabrysi, która już była moją żoną. I na tej pielgrzymce zadziało się coś, czego nie umiem nazwać swoimi słowami. Po prostu, dzięki łasce Bożej, w mojej głowie i sercu coś przeskoczyło na właściwe miejsce. Żyjąc razem z Bogiem i Maryją staramy się być szczęśliwym małżeństwem oraz tworzyć prawdziwą rodzinę. Wyszedłem z totalnego grobu i nie umiemy już żyć na pół gwizdka, oddzielając wiarę od codzienności. Chcę dzielić się Dobrą Nowiną z innymi – dodaje.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama