Nowy numer 49/2020 Archiwum

Zostawmy dobre ślady

Już od ponad 351 lat do Rokitna zdążają pielgrzymi, by wypraszać łaski Boże przez wstawiennictwo Matki Cierpliwie Słuchającej. Przybywają z duszą na ramieniu także, a może szczególnie, w czasach zarazy.

Tegoroczne obchody ku czci Najświętszej Maryi Panny z Rokitna odbyły się od 14 do 21 czerwca. Modlić się przed obrazem w kolejnych dniach przyjeżdżali wychowawcy seminarium i klerycy, osoby posługujący w kościele, chorzy i kapelani szpitalni, leśnicy, młodzież i rodziny. Oczywiście pielgrzymki były znacznie skromniejsze, ale modlitwa, jak to u Mamy, wciąż prosta i szczera.

W tym roku przypada 75. rocznica powstania administracji Lasów Państwowych na ziemiach północnej i zachodniej Polski i leśnicy chcieli bardzo licznie stawić się w Rokitnie. Niestety, nie było to możliwe. – Czas wielkiej narodowej kwarantanny stał się dla nas czasem wielkich narodowych rekolekcji. Po raz kolejny okazało się, jak nasze ludzkie plany nie zależą tylko od nas. Dostaliśmy szansę, aby przemyśleć nasze życie i zastanowić się, co jest w nim naprawdę ważne. My, leśnicy, przychodzimy dziś do Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej prosić o Jej wstawiennictwo – mówił Wojciech Grochala, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze.

Także Diecezjalne Dni Młodzieży były bardzo skromne. Z duszpasterzami przyjechały tylko kilkuosobowe delegacje młodzieży, która trwała na modlitwie za swoich rówieśników rozeznających powołanie i wszystkich przeżywających trudności, prosząc także o otwartość serc na dary Ducha Świętego. – Oczywiście modlimy się także o ustanie pandemii i powrót do normalności. Abyśmy po wakacjach mogli od nowa spotykać się na naszych diecezjalnych spotkaniach w dużych wspólnotach, a nie tylko wirtualnie – zauważa ks. Łukasz Malec.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama