Nowy numer 33/2020 Archiwum

Robimy, bo jest dla kogo

W tym roku koronawirus pokrzyżował wakacyjne plany wielu z nas, także oazowiczów. Nie oznacza to jednak, że nic się nie dzieje.

W parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Szprotawie od 1 do 9 lipca odbywała się Oaza Nowego Życia I i II stopnia. Łącznie wzięło w niej udział 19 osób.

Oczywiście z uwagi na trwającą epidemię zachowano szczególne środki ostrożności, a uczestnicy nocowali w swoich domach rodzinnych. – Mamy wszystkie najważniejsze punkty rekolekcji – jak namiot spotkania, Eucharystia, spotkania w grupach, a także, w zależności od stopnia, szkoła liturgii, szkoła modlitwy i celebracja słowa Bożego – wyjaśnia ks. Damian Drop, odpowiedzialny za I stopień. – Większość zajęć mamy osobno, ale pewne są wspólne jak integracja czy obiad. Plan jest bardzo napięty, bo jesteśmy tu od godz. 9 do 15 – dodaje ks. Tomasz Westfal, odpowiedzialny za II stopień.

Decyzja o organizacji rekolekcji w czasie pandemii nie była łatwa. – Z jednej strony wciąż mamy realne zagrożenie, którego nie widać, ale z drugiej – trzeba coś robić, aby dać ludziom możliwość zbliżenia się do Boga. Gdy tylko zaczęła się pandemia, bardzo mocno poruszyły mnie słowa abp. Grzegorza Rysia, że miłość robi to, co jest możliwe. Nie możemy wyjechać w góry na pełne 15-dniowe rekolekcje, to zróbmy oazę tutaj. Nie możemy zrobić tego w dużym gronie, to zróbmy w mniejszym – mówi ks. Drop. – Robimy te rekolekcje, bo widzimy, że jest dla kogo – dodaje ks. Westfal.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama