GN 3/2021 Archiwum

Chciałem być jak koledzy

Promocję lektorską mieli przyjąć podczas majowej Pielgrzymki Służby Liturgicznej do Wyższego Seminarium Duchownego w Paradyżu. Choć te plany pokrzyżowała pandemia, w końcu się doczekali.

Stało się to 25 września w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie, a 41 lektorów z różnych zakątków diecezji pobłogosławił do pełnienia tej funkcji bp Tadeusz Lityński.

– Nas wszystkich, młodszych i starszych, kształtuje i rzeźbi słowo Boże. To ono nas uczy, jak żyć. Jeżeli traktujemy je poważnie, nie tylko czytając, ale też słuchając i przyjmując je do serca, wówczas niemalże automatycznie uczymy się tego, co najważniejsze – uczymy się odróżniać dobro od zła – mówił w homilii biskup. Kurs lektorski był organizowany w ramach dekanatów przez dekanalnych duszpasterzy młodzieży. – Jego celem jest przede wszystkim pogłębienie więzi z Chrystusem, ożywienie życia sakramentalnego i modlitewnego uczestników, odkrycie piękna liturgii i Pisma Świętego oraz właściwa umiejętność głoszenia słowa Bożego – wyjaśnia ks. Łukasz Malec, diecezjalny duszpasterz młodzieży.

– Chodzi przede wszystkim o to, aby przyszły lektor „zaprzyjaźnił” się ze słowem Bożym i nie tylko czytał je podczas Mszy św., ale także w domu brał do ręki księgę Pisma Świętego, czytał ją i rozważał – zauważa ks. Malec. Wśród 41 lektorów był Igor Kozieł z Zielonej Góry. Posługa lektora to dla niego normalna kolej rzeczy, ponieważ jest ministrantem od 8. roku życia. – Widząc, jak starsi koledzy ze służby liturgicznej jeździli na oazy lektorskie, przyjmowali błogosławieństwo, zaczynali czytać słowo Boże i nosić alby, też chciałem być jak oni i służyć Bogu – podkreśla zielonogórzanin.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama