GN 47/2020 Archiwum

Architekci rodziny

Państwo Sadowscy znają się na budowie i pielęgnacji kościołów. Tych parafialnych i tych domowych.

On jest budowlańcem, konstruktorem i katechetą. Ona pracuje w szkole jako pedagog, uczy wychowania do życia w rodzinie i prowadzi poradnictwo rodzinne przy parafii.

To Ewa i Krzysztof Sadowscy z Rzepina, którzy niedawno odebrali odznaczenie „Zasłużony dla Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej” od bp. Tadeusza Lityńskiego.

Anioł stróż proboszcz

Fundamenty dał im Ruch Światło–Życie. – Moją przygodę z oazą rozpoczęłam właściwie przypadkowo, choć nie ma przypadków, bo wszystkim kieruje Pan Bóg. Tak też było i tym razem – mówi pani Ewa. – Gdybym nie wyjeżdżała na oazy, to zapewne nie poznałabym mojego męża. Na trzecim stopniu w Rytrze wpadł mi w oko. Był animatorem, starszym o pięć lat. A oazę, następny zbieg okoliczności, prowadził ks. Stanisław Wencel, który od 30 lat jest proboszczem naszej parafii. Był świadkiem tworzenia się naszej relacji. Nazywamy go naszym aniołem stróżem – dodaje. Oaza dała im wiele radości. – Także takiej świeżej relacji z Bogiem oraz przeświadczenia, że nie ma rzeczy niemożliwych, jeżeli Jezus będzie naszym jedynym Panem i Zbawicielem. Widocznym owocem oaz jest to, że w naszym domu nie ma alkoholu, oboje jesteśmy abstynentami – mówią małżonkowie. Czwórka ich dzieci też złapała „bakcyla oazowego”. – Wszystkie przeszły formację, troje z nich było animatorami, obecnie posługują w diakoni liturgicznej, chłopcy są ministrantami i lektorami. Najmłodsza córka też kontynuuje tradycję rodzinną i uczestniczy w spotkaniach oazowych – opowiadają rodzice, którzy teraz należą do oazy dorosłych.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama