Nowy numer 3/2021 Archiwum

Być świętym, znaczy żyć blisko Boga

Ksiądz Stanisław Brasse zachęca do poznawania świętych i za ich przykładem odkrycia, że tylko w Bogu jest pełnia.

Krzysztof Król: W listopadzie częściej niż zazwyczaj myślimy i modlimy się za naszych bliskich zmarłych, ale warto też częściej pomyśleć o świętych. Wielu z nich znajdziemy w odrestaurowanej głogowskiej kaplicy. Po co nam święci?

Ks. Stanisław Brasse: Święci ludzie są piękni. Mogą nas zachwycać i budzić pragnienie, by również żyć pięknie. Pokazują nam, jak żyć wiarą, w przyjaźni z Panem Bogiem, jak łaska Boża może przemienić i uszlachetnić nasze człowieczeństwo, sprawić, że nasze podobieństwo do Pana Boga stanie się widoczne. Przykład świętych – mówił o tym papież Benedykt XVI – może nam pomóc „rozbudzić w sobie wielkie pragnienie, by być jak święci – szczęśliwi, że żyjemy blisko Boga, w Jego świetle, w wielkiej rodzinie Bożych przyjaciół”. Do tego wszyscy jesteśmy powołani. Warto też pamiętać, że święci, którzy mają teraz bezpośredni dostęp do Pana Boga, mogą nam wypraszać potrzebne łaski.

Dlaczego warto poznawać świętych?

Poznanie kogoś jest warunkiem przyjaźni i miłości, dlatego warto poznawać świętych, bo przez to stają się nam bliscy i możemy się z nimi zaprzyjaźnić. Możemy też się przekonać, że święci – o czym nieraz zapominamy – byli ludźmi z krwi i kości, a więc mieli wady, popełniali grzechy, ulegali emocjom, ale w swoim życiu spotkali Boga, zachwycili się Nim, odkryli, że tylko w Nim jest pełnia życia i szczęścia, i stali się Jego wiernymi przyjaciółmi. Wspaniale uchwycił to ks. Jan Twardowski w wierszu pt. „Trochę plotek o świętych”, w którym pisał, że święci to „także ludzie, a nie żadne gąsienice dziwaczki”, że święci „nie udają świętych na przystankach, marznąc przestępują z nogi na nogę”, że „wierzą w miłość większą od przykazań” i w to, że „są cierpienia, ale nie ma nieszczęść”, że „wolą klękać przed Bogiem niż płaszczyć się przed człowiekiem” i „nie lubią deklamowanej prawdy ani klimatyzowanego sumienia”, że „niekiedy nie potrafią się modlić, ale modlą się zawsze”, że „mają sympatyczne wady i niesympatyczne zalety”, a wreszcie, że „potrafią umierać i nie odchodzić”. W historii niektórych świętych możemy odnaleźć podobieństwo do naszej historii. Z tymi świętymi zwykle się zaprzyjaźniamy. To są wspaniałe przyjaźnie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama