GN 3/2021 Archiwum

Aż chce się żyć

W tych niełatwych czasach nie brakuje ludzi z sercem na dłoni. Dają je innym mieszkańcy schroniska aktywizującego dla bezdomnych mężczyzn Caritas.

Podjęli się oni wsparcia seniorów z Domu Pomocy Społecznej „Kombatant” w Zielonej Górze, kiedy zabrakło rąk do pracy z powodu powstałego tam ogniska koronawirusa.

– W pewnym momencie została tylko niewielka część personelu, a sytuacja stawała się coraz bardziej dramatyczna – wyjaśnia Roman Romanowski, kierownik schroniska. – Początkowo było ustalone, że będziemy wykonywać prace pomocnicze, polegające głównie na sprzątaniu. Ale gdy coraz bardziej brakowało personelu, zaczęliśmy robić rzeczy związane z pielęgnacją i opieką nad mieszkańcami, czyli to wszystko, co na co dzień robili profesjonalni opiekunowie. Początkowo nie mieliśmy styczności z osobami chorymi na COVID-19, ale z czasem podjęliśmy się także tej opieki. Oczywiście dostaliśmy wszelkie środki ochrony osobistej. Ostatecznie jeden z naszych mieszkańców zaraził się koronawirusem, ale na szczęście był bezobjawowy i wszystko dla niego skończyło się szczęśliwie – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama