Nowy numer 9/2021 Archiwum

Kapłan, który kochał człowieka

Kto go spotykał, doświadczał rzeczywistości jego biskupiego zawołania: „W górę serca”. On po prostu każdego człowieka traktował z wrażliwością i szacunkiem.

Biskup Adam Dyczkowski został pasterzem diecezji zielonogórsko-gorzowskiej 19 lipca 1993 roku. Przybył tu jako doświadczony biskup pomocniczy archidiecezji wrocławskiej i nowo utworzonej diecezji legnickiej.

– Ponieważ odznaczał się duchowością głębokiej wiary, Bożego optymizmu i radości oraz łatwością kontaktu z ludźmi od pierwszych niemal dni zaskarbił sobie u wiernych, szczególnie młodych, wielką życzliwość i chęć współpracy w dziele ewangelizacji – wspomina bp Paweł Socha. – Jako wieloletni wykładowca filozofii w seminarium wrocławskim i duszpasterz akademicki przy kościele katedralnym we Wrocławiu był doskonale przygotowany do pracy z młodzieżą i ze środowiskami wyższych uczelni. Nic więc dziwnego, że od początku swej posługi pasterskiej w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej kładł szczególny nacisk na formację wiernych świeckich, w odnowionej wówczas w diecezjach Akcji Katolickiej, oraz młodzieży w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, przywróconym do istnienia po ponadczterdziestoletniej przerwie. Wiernych świeckich ujmował radosnym usposobieniem, umiejętnością stwarzania klimatu rodzinnego podczas spotkań różnych grup parafialnych i diecezjalnych, pięknym śpiewem, a przede wszystkim zdolnością zawierzania wszystkich spraw Bożej Opatrzności i opiece Matki Najświętszej – dodaje.

Humor, entuzjazm i życzliwość

Pierwsze spotkanie ks. Eugeniusza Jankiewicza z bp. Dyczkowskim miało miejsce w parafii katedralnej we Wrocławiu, gdzie wówczas ks. Adam posługiwał jako wikariusz. – Posługiwałem w katedrze jako nowo wyświęcony diakon podczas praktyki duszpasterskiej. Był to rok 1971 – wspomina ks. Jankiewicz. – Szczególny okres mojej współpracy już z bp. Adamem to lata 1996–2007. Decyzją księdza biskupa podjęta została współpraca z tygodnikiem „Niedziela”. Nieoczekiwanie została mi powierzona rola redaktora naczelnego „Aspektów”, diecezjalnego dodatku do tygodnika. Natomiast po dwóch latach decyzją bp. Adama rozpocząłem pracę w Kurii Biskupiej jako referent Wydziału Duszpasterskiego, a później jako jego dyrektor. Z perspektywy maluje mi się obraz kapłana, który kochał człowieka i stał blisko ludzkich spraw, starał się je zrozumieć. Maluje mi się obraz człowieka pełnego humoru, entuzjazmu i wielkiej życzliwości. Towarzyszy mi świadomość, że odszedł do Pana po wieczną nagrodę pasterz, którego piętnaście lat posługi przeszło do historii naszej diecezji jako czytelne świadectwo wypełniania pastoralnego obowiązku oraz troskliwej misji służby człowiekowi i Kościołowi – dodaje.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama