Nowy numer 38/2021 Archiwum

Utracony autorytet?

Podobno Kościół katolicki w Polsce kompletnie utracił swój autorytet. Tak przynajmniej zgodnym chórem zapewniają – z godną podziwu regularnością –  rozmaici publicyści. Jak mówią, z Kościołem nikt już się nie liczy ani go nie słucha, może poza jakąś wąską grupą najbardziej zaangażowanych wiernych.

Brzmi to wszystko dosyć przekonująco. Zastanawia mnie jednak fakt, że kiedy trzeba ludzi zachęcić na przykład do szczepień przeciwko COVID-19, przekonać do udziału w trwającym właśnie spisie powszechnym albo choćby wzmocnić jakąś kampanię społeczną, wtedy głos owej rzekomo całkowicie skompromitowanej i odklejonej od rzeczywistości instytucji okazuje się nagle bardzo pożądany, wręcz niezbędny. Mówi się wówczas i pisze: „Kościół nie powinien milczeć w tej sprawie”, „Jak ludzie usłyszą o tym w kościele, to nie zlekceważą”.

Opinia przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, albo –  w przypadku spraw o charakterze bardziej lokalnym – głos biskupa diecezjalnego to wciąż jeszcze liczące się wsparcie dla wielu całkiem świeckich instytucji, organizacji czy środowisk. Obserwujemy to również na naszym diecezjalnym podwórku. Opinie o całkowitym upadku autorytetu Kościoła są więc chyba przesadzone, a może nawet mają charakter swego rodzaju magicznych zaklęć wyrażających pragnienia wypowiadających je osób. Nie zamierzam bynajmniej lekceważyć w ten sposób realnych i całkiem poważnych problemów, które Kościół w Polsce (w tym także ten zielonogórsko-gorzowski) aktualnie przeżywa. Jednak pomimo wszystkich jego słabości i błędów zastanawiam się, czy bardziej odklejony od rzeczywistości jest on, czy też może jego krytycy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama