Nowy numer 38/2021 Archiwum

Urokliwy świat małego miasteczka

Tym razem zapraszamy na wieś. Chociaż Pszczew w swojej bogatej historii był miastem poznańskich biskupów, czego pamiątką jest herb z mitrą i pastorałem.

To właśnie z dawnych wieków zachował się tu układ wąskich uliczek i niewielkich kamienic, całkowicie odmienny od tego, co zwykle kojarzymy z wsią lub z dużym miastem.

Przemysłowa przeszłość

Ale po kolei. Pierwsza pisemna wzmianka o miejscowości pochodzi z 1259 r. Są w niej wspomniane prawa i przywileje mieszkańców Pszczewa, będących poddanymi biskupa. – Kolejni biskupi fundowali tu kościoły, szpitale i szkołę. Przekazywali grunty na rzecz miasta. Ale sam Pszczew jest o wiele starszy niż pisemne o nim wspomnienie. Pierwsze ślady osadnicze pochodzą sprzed narodzenia Chrystusa – tłumaczy dr Tomasz Schubert, który przez 10 lat kierował Pszczewskim Parkiem Krajobrazowym i Ośrodkiem Edukacji Przyrodniczej, a obecnie pracuje w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim. – Ciekawostką jest to, że Pszczew i okolica były do XII w. obszarem wydobycia rud żelaza i przetwórstwa tego metalu. To kieszonkowe miasteczko ma zatem „przemysłową” przeszłość – dodaje.

Darmowa terapia leśna

Większość gości Pszczewa to ludzie z miast, dla których najważniejsza jest cisza i spokój. Można je tu odnaleźć w okolicznych lasach i nad jeziorami. – W ośrodkach wczasowych, hotelikach i gospodarstwach agroturystycznych – opowiada T. Schubert. – Żadna z pszczewskich atrakcji historycznych nie jest w stanie konkurować z bogactwem, które oferuje tutaj przyroda. Ten kapitał stanowią, co chyba nie jest należycie docenione, lasy sosnowe – widne, aromatyczne i z mniejszą liczbą dokuczliwych owadów. To one są celem wycieczek pieszych i rowerowych, zapewniają także klarowną wodę śródleśnych jezior, np. Przydrożnego lub Piecniewa. Wycieczkę wokół nich można traktować jako krajoznawczą eskapadę, ale też jako terapię. I to darmową – dodaje pszczewianin.

Dom Szewca czeka

Oczywiście klimatyczne jest samo miasteczko. W krótkim spacerku po Pszczewie – a taki właśnie tytuł ma przewodnik napisany przez miejscowego regionalistę – można poznać mały ryneczek, jego kamieniczki, wąskie ulice, kościół i plebanię z połowy XVII w. – Esencją historii jest muzeum Dom Szewca w rynku, gdzie w drewnianym budynku z XVIII w. znajduje się ekspozycja pamiątek dawnego Pszczewa – wyjaśnia pan Tomasz. – Kiedyś był tutaj dom i warsztat rzemieślniczy, a jeszcze wcześniej karczma. Teraz spotkamy tu przewodników z Gminnego Ośrodka Kultury, którzy opowiedzą o ciekawej przeszłości Pszczewa. Z przyrodą zapoznają nas natomiast pracownicy Ośrodka Edukacji Przyrodniczej, którzy specjalizują się w terenowym nauczaniu dzieci, młodzieży i dorosłych. Najlepiej pogłębić refleksję o tych gawędach, stojąc na szczycie średniowiecznego grodziska nad miejskim jeziorem Kochle, do którego wiedzie szlak obok plebanii i kościoła.

Rodzinny plecak

Czekamy na Waszą fotografię z miejsca, które odkryliście na pięknej ziemi lubuskiej. Mogą to być kościoły, zabytki, przyroda itp. Najlepsze i najoryginalniejsze zdjęcie – zdaniem jury, fotografów i fotoedytorów z redakcji „Gościa Niedzielnego” – nagrodzimy plecakiem na rodzinną wycieczkę. Prace wysyłajcie na nasz adres mailowy: zgg@gosc.pl, podając autora zdjęcia, opis tego, kto i co jest na fotografii, oraz odpowiedź na pytanie, dlaczego warto odwiedzić to miejsce. Osiem plecaków ufundował punkt EUROPE DIRECT Zielona Góra, prowadzony przez Lubuski Urząd Wojewódzki w Gorzowie Wlkp. Regulamin konkursu na: zgg.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama