Nowy numer 25/2022 Archiwum

Przy ołtarzu Pana

Są w każdej parafii. Może nie ma ich tak wielu jak kiedyś, ale wciąż nie brakuje chętnych do tej wyjątkowej służby.

Przy okazji Diecezjalnej Pielgrzymki Służby Liturgicznej do Paradyża pytamy nie tylko, jak wygląda formacja służby liturgicznej ołtarza, ale i o to, co wnosi w życie najbardziej zainteresowanych.

Zbiórki i rodzina

W rzepińskiej parafii posługuje 51 ministrantów, a duszpastersko opiekuje się nimi wikariusz ks. Marcin Marciniak. Formacja ma trzy wymiary. – Po pierwsze wymiar modlitewno-sakramentalny, czyli troska o modlitwę indywidualną i wspólnotową. Podkreślamy istotę sakramentu pokuty i pojednania, zachęcając do częstej praktyki spowiedzi, by na każdej Mszy św. ministranci mogli przystępować do Komunii św. Poza tym wielu z nich uczestniczy w rekolekcjach młodzieżowych, oazowych oraz ministranckich – wyjaśnia ks. Marcin. – Drugi akcent to wymiar intelektualny. Ministranci poznają zasady i przepisy liturgiczne, które omawiamy podczas zbiórek oraz przygotowywania celebracji liturgicznych. Czuwają także nad przebiegiem liturgii i przygotowują teksty modlitwy powszechnej. I wreszcie trzeci wymiar – wspólnotowy. Poprzez cotygodniowe zbiórki ministranci uczą się współpracować ze sobą. Mamy sporo wyjazdów: w góry, na wycieczki rowerowe, na kręgle czy na kajaki. Dzięki temu starsi integrują się z młodszymi, poznają swoje charaktery i uczą się budować silne więzi między sobą. Korzystają też z sali sportowej, trenując piłkę nożną. Przy parafii działa salka rekreacyjna, w której młodsi mogą rywalizować między sobą, grając w bilard czy w tenisa stołowego – dodaje.

Zachęcenie do posługi przy ołtarzu nie jest dziś łatwym zadaniem. Potrzeba zaangażowania przede wszystkim księży, ale ogromną pomocą w budowaniu dobrej wspólnoty ministranckiej są także rodzice. – To oni motywują swoich synów do służenia. Bardzo często są obecni podczas Eucharystii, na której posługuje ich syn. Współpracują z parafią, przygotowując okolicznościowe spotkania, dekorując kościół, a nawet włączając się w czytanie słowa Bożego i wezwań modlitwy powszechnej oraz w procesję z darami – wyjaśnia ks. Marcin. – Niektórzy z ojców również posługują przy ołtarzu. Zaangażowanie rodziców i radość z posługi syna umacniają ministranta w służbie Panu Bogu. Poza tym zauważamy, że chłopcy mają duży wpływ na swoje środowisko. Bywa, że ministrant czy lektor, doświadczając dobrej wspólnoty, sam zachęca kogoś z rodziny czy z klasy do posługi – dodaje.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama