Nowy numer 25/2022 Archiwum

Każdy ma swój kawałek przestrzeni

Ks. Łukasz Malec zauważa, że liturgia daje możliwość znalezienia swojego miejsca w Kościele.

Krzysztof Król: Jaka jest kondycja służby liturgicznej w naszej diecezji?

Ks. Łukasz Malec: Liturgiczna Służba Ołtarza to obok Żywego Różańca najliczniejsza grupa w diecezji. W mniejszej lub większej liczbie ministranci i lektorzy są praktycznie w każdej parafii, zaczynają pojawiać się także żeńskie zespoły liturgiczne, np. precentorki.

Gdzieniegdzie nieoficjalnie istnieją też ministrantki. Kondycja służby liturgicznej zależy od wielu czynników. Dużą rolę odgrywa zaangażowanie księży w to, aby gromadzić dzieci i młodzież, a także dorosłych do służby przy ołtarzu, aby mieć dla nich czas, konkretną propozycję formacji, a także pewnych form integracji czy rozrywki. Podobnie jak zdecydowaną większość grup w parafiach LSO buduje się także poprzez tworzenie wzajemnych relacji oraz przekazywanie odpowiedzialności za pewne dzieła. Dobrze jest, kiedy na przykład ojcowie przychodzą służyć wspólnie z synami. W parafii, w której jestem, to widok częsty i bardzo imponujący. Są zatem parafie, w których cieszy obecność młodszych oraz starszych ministrantów i lektorów, a także szafarzy czy akolitów. Są też takie, w których widać braki, i zdecydowanie jest to pole do zagospodarowania.

Coraz więcej przy ołtarzu dorosłych. To dobry kierunek?

Bardzo dobry! Przecież funkcje w zgromadzeniu liturgicznym nie są zarezerwowane tylko dla dzieci i młodzieży. Powiedziałbym, że wręcz przeciwnie: najpierw dla dorosłych, odpowiedzialnych, a potem także dla ludzi młodych. Dobrze jest, jak w parafii są jedni i drudzy. Nie tylko sama młodzież ani nie tylko dorośli. To przenikanie się pokoleń ma dobry wpływ na jednych i drugich. Młodzi uczą się od starszych odpowiedzialności, dbałości. Starsi na pewno dostają od młodych świeży powiew fascynacji i młodzieńczego zapału, a czasem jedni i drudzy uczą się cierpliwości do siebie nawzajem. Obserwuję to w naszej zakrystii. Naprawdę jest pobożnie i wesoło.

Co daje ta służba?

Doświadczenie jedności i różnorodności Kościoła. Jedności, bo wszyscy gromadzimy się przy jednym ołtarzu i karmimy się tym samym słowem i ciałem Chrystusa. Różnorodności, bo w liturgii jak w soczewce widać, że Pan Bóg chce przygarnąć każdego – niezależnie od etapu na drodze duchowej, od temperamentu, zdolności, wykształcenia, funkcji w społeczeństwie. Każdy inny, a wszyscy razem. Liturgia jako źródło daje wszystkim pokarm Bożego słowa i ciała. Jako szczyt uczy wszystkich dążenia do Boga z całym swoim życiem, z jego radościami i trudami. Ponadto daje doświadczenie, że każdy ma swoje miejsce w Kościele. Każdy ma jakiś swój kawałek przestrzeni, w którym może służyć Bogu i wspólnocie. I to jest ta moja cegiełka w budowaniu żywej wspólnoty Kościoła.• krzysztof.krol@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama