Nowy numer 32/2022 Archiwum

Ojcowskie powołanie w duszy im gra

O mężczyznach w Kościele pisaliśmy już dużo. Warto też pamiętać o tym codziennym domowym Kościele, w którym bez relacji ani rusz.

W czerwcu Katolickie Stowarzyszenie Ojcostwo Powołaniem zaprosiło rodziny z całej diecezji na stadion miejski w Gubinie do Miasteczka Ojcowskiego. Były okazja do zabawy, warsztaty, rywalizacja sportowa, wykłady, koncerty i oczywiście modlitwa.

– Zrobiliśmy to, aby dać rodzinom z naszej diecezji okazję do wzmocnienia relacji rodzinnych. Przyświecały nam wartości katolickie, choć oczywiście zapraszamy do udziału w takich wydarzeniach także osoby niewierzące – zauważa Lesław Barczyński z Katolickiego Stowarzyszenia Ojcostwo Powołaniem. – Relacje w rodzinie są bezcenne, ale wiele osób o tym zapomina. Sam bardzo często o tym zapominam i wiem, że muszę nad tym pracować, a takie wydarzenia mi też pomagają. Obserwując te wszystkie piękne rodziny, wiele się od nich uczę. Ojcostwo to przygoda, ale też obowiązek i wyzwanie. Myślę, że w realizacji tego powołania najlepiej brać przykład od św. Józefa – dodaje.

Kryzys ojcostwa

Ze swoimi czterema synami w Miasteczku Ojcowskim gościł Jakub Kujawa, który na co dzień mieszka po drugiej stronie Nysy, w niemieckim Gubinie. – Wiele dobrego słyszałem o Katolickim Stowarzyszeniu Ojcostwo Powołaniem i chciałem na własne oczy zobaczyć, co robią. I nie żałuję! Nawet mieliśmy swój mały wkład w to całe wydarzenie. Zgłosiliśmy się do udziału w występach „Młodzi lokalni” i zagraliśmy z naszym zespołem Play all Day pierwszy rodzinny koncert. Moi synowie są młodzi, a ja „lokalny” – śmieje się Jakub. – Potrzeba takich działań, bo ojcostwo przechodzi kryzys. Niestety dziś wielu ojców jest nieobecnych w swoich rodzinach i nie buduje relacji z dziećmi, a to bardzo smutne. Kiedy idę z synami na boisko, bardzo często jestem tam jedynym ojcem. Zaraz znajduje się dziesięciu, dwudziestu chłopaków, którzy do nas dołączają. Widać, że szukają przewodnictwa. Kogoś, kto powie im, jak i co mają zrobić, albo zmotywuje do działania, a najlepiej przecież byłoby, gdyby zrobił to ich tato – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama