Nowy numer 32/2022 Archiwum

Jestem

Po dwóch latach przerwy w Zielonej Górze i w kilku innych miejscach naszej diecezji, w uroczystość Bożego Ciała odbyły się koncerty uwielbieniowe. T

akie koncerty miały miejsce w całej Polsce, w wielu różnych miastach. W Zielonej Górze było to piąte uwielbienie, ale w niektórych miastach Polski są one organizowane od lat i mają swoje stałe miejsce w obchodach tej uroczystości.

Zarówno procesja Bożego Ciała, jak i koncerty uwielbieniowe mają dla mnie kilka punktów stycznych – obdarowują mocą świadectwa, wspólnotą ludzi i obecnością Tego, który jest. W tym roku hasłem spotkania było wspólne wołanie o pokój – w sposób oczywisty o pokój za naszą wschodnią granicą, ale mam wrażenie, że jeszcze bardziej o pokój serca. Rzeczywistość bardzo często jest dla nas taka, jaką ją widzimy – jeśli patrzę na nią przez niespokojne, zalęknione serce, staje się wroga i albo jej unikam, albo atakuję. Jeśli natomiast serce doświadcza pokoju, to nawet w trudnych okolicznościach jestem w stanie znaleźć sens i nadzieję, bo wiem, że Bogu nic z ręki się nie wymyka, On ciągle jest. Doświadczenia najpierw pandemii, a zaraz potem wojny i wszystkich jej konsekwencji wielu osobom ten pokój zabrało. Na placach koncertowych, a na pewno na tym zielonogórskim, było też wiele osób z Ukrainy. Bycie razem umacnia. Bycie razem i z Bogiem – tym, który w Boże Ciało opuszcza tabernakulum i wchodzi w moją codzienność, zwraca mnie ku Jego imieniu, którym sam się przedstawia w Księdze Wyjścia: „Jestem, który Jestem”. Obecność. A skoro On Jest, to nie ma czasu i przestrzeni bez Niego i to może stać się źródłem prawdziwego pokoju serca. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama