Nowy numer 32/2022 Archiwum

Zawsze można się dogadać

Rok szkolny dobiegł końca. W jednej z zielonogórskich szkół zakończyła się ciekawa inicjatywa katechetyczna. Połączenie lekcji religii, historii i kultury.

Od stosów czarownic do palenia stereotypów – inkluzywność i tolerancja młodych zielonogórzan – taki tytuł spotkaniom i warsztatom, adresowanym do uczniów Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 3 „Ekonomik”, nadał katecheta Łukasz Łukaszewicz.

– Nasz projekt wpisuje się w obchody 800-lecia Zielonej Góry, mojego miasta rodzinnego, do którego zawsze miałem sentyment – wyjaśnia nauczyciel religii. – Z wykształcenia jestem teologiem i kulturoznawcą, zawsze szukam możliwości zaprezentowania religii w kontekście kultury czy historii. Chciałem to pokazać uczniom, którzy zawsze są przecież w tym wszystkim najważniejsi – dodaje.

10 procent imigrantów

W Winnym Grodzie kościołów nie brakuje. I to kościołów rożnych wyznań, dzięki czemu projekt był ekumeniczny. – Chciałem, żeby moi uczniowie dostrzegli różnorodność i wielokulturowość tego miasta. Oczywiście całe to bogactwo jest pokazane z szacunkiem, ale też z pytaniem: „Czego możemy się od siebie nauczyć?”. Poza tym chciałem, aby uczestnicy projektu wykazywali się akceptacją wobec wyznawców innych religii oraz imigrantów. To był mój drugi cel – wyjaśnia katecheta. – Zaprosiłem dwie grupy uczniów. 10 procent z nich mieli stanowić imigranci, gdyż w naszej szkole mamy sporo młodych z Ukrainy, a pisałem ten projekt jeszcze w styczniu, zanim wybuchła wojna u naszych wschodnich sąsiadów. Przez kilka lat sam mieszkałem za granicą i doskonale wiem, jak nieraz trudno jest żyć poza krajem ojczystym. Chciałem zrobić też coś dla naszych ukraińskich uczniów, żeby poczuli się częścią społeczności szkolnej, której są fantastycznym i ubogacającym ogniwem – dodaje.

Katecheta dotarł do pracowników Pracowni Spójni Społecznej w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Zielonogórskiego. – Najpierw do naszej szkoły przyszło dwóch historyków, którzy opowiedzieli o historii miasta, o zmianach wyznawanej tu religii, o tolerancji, ale też o tych mniej chlubnych epizodach. Pamiętam, jak uczniowie odgrywali scenki z przesłuchania czarownicy. Świetne zajęcia! – wyjaśnia Łukasz Łukaszewicz. – Następnie zorganizowaliśmy warsztaty ukazujące współczesną mapę religijną Zielonej Góry. Celowo wybraliśmy różne świątynie chrześcijańskie, by pokazać różnice, ale też zmusić uczniów do myślenia: skoro kościół luterański i katolicki dzieli 200 metrów, a oba znajdują się na deptaku, to jak mogą ze sobą współpracować? Co mogą robić wspólnie? – dodaje.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama