Nowy numer 39/2022 Archiwum

Za wdowi grosz

Gdy na Zachodzie kościoły się zamyka, w tej miejscowości, liczącej zaledwie tysiąc mieszkańców, świątynia dopiero powstaje.

Mieszkańcy są przekonani, że we wszystkim wspiera ich św. Jan Paweł II, który ma być patronem świątyni.

Pan Bóg błogosławi

Powstający kościół to spełnienie marzeń wielu pokoleń mieszkańców Grabika k. Żar. Ale po kolei. W 2011 r. został poświęcony plac pod budowę, otrzymany za symboliczną złotówkę od Urzędu Gminy w Żarach. Następne lata to przygotowanie projektów i dokumentacji. Budowa ruszyła trzy lata temu. Ludzie własnym sumptem postawili fundamenty, a część ścian – firma, która jednak się wycofała, i mieszkańcy sami dokończyli stan surowy. Jest tu komitet budowy, a także skarbnicy, którzy co miesiąc zbierają składki na budowę.

– Pan Bóg błogosławi, ponieważ pieniędzy jest dokładnie tyle, ile w danym momencie potrzeba. Pochodzą one od mieszkańców, z organizowanych festynów parafialnych i ofiar prywatnych darczyńców. Są tacy, którzy wspierają to dzieło swoją pracą i inną pomocą. Cieszymy się też życzliwością Urzędu Gminy, firmy Swiss Krono, miejscowego tartaku i innych firm – wyjaśnia ks. Krzysztof Kwaśnik, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Żarach, do której należy Grabik. – Nie mam wątpliwości, że świątynia w tej miejscowości jest potrzebna. Latem Msza św. odprawiana jest w blaszanej wiacie na cmentarzu, a zimą wielu starszych mieszkańców jest pozbawionych Eucharystii, bo ma problem z dojazdem do Żar. Będzie to skromna świątynia, na ok. 120 miejsc siedzących – dodaje.

A może Pasterka?

Mury stoją, na ukończeniu jest wieża. Właśnie rozpoczęły się prace nad zadaszeniem nawy głównej. Kościół powstaje przy cmentarzu, dlatego będzie tu też kaplica przedpogrzebowa. Zaplanowana jest także salka na spotkania. – Mimo trudnych czasów budowa idzie powoli do przodu. Za wdowi grosz wszystko się zrobi! – podkreśla miejscowy sołtys Czesław Flaga. – Ludzie dają materiał czy transport za pół darmo. Nie mamy długów i mamy jeszcze trochę pieniędzy z ofiar wiernych. Jedziemy na oparach, ale jedziemy. Prosimy wszystkich ludzi o otwartym sercu o wsparcie finansowe i materiałowe. Wszystko do wykończenia świątyni nam się przyda! Potrzebujemy też kogoś, kto pomoże nam zaaranżować wnętrze – dodaje. Kilka lat temu sprowadzone zostało kompletne wyposażenie kościoła z Holandii. – Mamy ławki, konfesjonały, dzwonki, tabernakulum, drogę krzyżową, świecznik itd. Łącznie przywieźliśmy pięć naczep sprzętu. Teraz w suchym magazynie czeka na ukończenie budowy – wyjaśnia sołtys. – W tym roku planujemy pokryć dach, żeby już nie kapało do środka, a jak będzie dach, to i Pasterkę trzeba zrobić! – dodaje.

Już mamy

Na budowie można spotkać także mieszkańców Żar. – Głównym dowodzącym jest mój wujek Czesław Flaga i od czasu do czasu woła mnie do pomocy – mówi Marek Ochman. – Grabik należy do naszej parafii, w której jestem katechetą, i zależy mi, aby tutejsi mieszkańcy mieli swobodny dostęp do kościoła. To piękne, że ludzie zjednoczyli się i budują świątynię – podkreśla. – Moja śp. mama była głęboko wierząca i na pewno, patrząc na to, bardzo się cieszy, że jej dzieci nadal wierzą i pomagają Kościołowi – dodaje Łukasz Śniatecki. Gdy proboszcz zapytał mieszkańców o patrona kościoła, usłyszał: „My już mamy patrona. To św. Jan Paweł II”. W Grabiku od 2018 r. są już nawet jego relikwie. – Ten kościół to wotum wdzięczności za wielkiego Polaka, od którego wciąż możemy się wiele nauczyć – podkreśla sołtys.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy