Nowy numer 48/2022 Archiwum

Niebo łączy się z ziemią

Młodych ludzi posługujących podczas liturgii możemy coraz częściej spotkać podczas ważnych uroczystości diecezjalnych. To członkowie Diecezjalnej Diakonii Liturgicznej.

Diakonia, która od wielu lat istnieje przy Ruchu Światło–Życie, właśnie wybrała nowych odpowiedzialnych. Animatorką koordynującą żeńską służbę liturgiczną została Tamara Murzyńska z Zielonej Góry, studentka zarządzania na Politechnice Wrocławskiej. Natomiast za posługę mężczyzn odpowiada Dariusz Juryk z Sulechowa, student teologii i informatyki w Zielonej Górze. Dla nich liturgia to nie smutny obowiązek.

Czułam, że się zbliżam

Dla wielu rówieśników Tamary przygoda z Kościołem niestety skończyła się na bierzmowaniu, ale dla niej wszystko zaczęło się wraz z przygotowaniem do tego sakramentu. Wtedy trafiła bowiem do Ruchu Światło–Życie, a z czasem dołączyła do diakonii liturgicznej. – Zafascynowała mnie liturgia i rodzinna atmosfera wśród członków tej diakonii. Zdecydowałam się wziąć udział w Kursie Oazowym dla Animatorów Liturgii, czyli w KODAL-u. Każdego dnia czułam, że zbliżam się do Pana Boga poprzez odkrywanie tego, co się dzieje w czasie liturgii – wspomina Tamara. – Na początku bardzo nieśmiało napisałam kilka tekstów na naszą stronę internetową, potem stopniowo pisałam coraz więcej. Zaczęłam także posługiwać jako precentorka podczas różnych wydarzeń, na początku tych związanych z Ruchem, a potem większych, diecezjalnych. Byłam coraz bardziej zafascynowana tą posługą.

Na początku było ciężko

W przypadku Darka przygoda zaczęła się dużo wcześniej, ponieważ jego rodzice należą do Domowego Kościoła, rodzinnej gałęzi Ruchu Światło–Życie. Najpierw więc jeździł na oazy rodzin, a potem już sam przechodził kolejne stopnie formacji. Pierwszy raz z Diecezjalną Diakonią Liturgiczną spotkał się podczas KODAL-u  w 2017 roku. – Zdziwiłem się wtedy, jak wielu rzeczy jeszcze nie wiem i jak dużo mogę się jeszcze dowiedzieć – wspomina. – Na początku było mi ciężko. Nie byłem pewny siebie i bardzo stresowałem się każdą posługą przy ołtarzu, w szczególności jako ceremoniarz. Przełomowym dla mnie momentem było uświadomienie sobie, że nie robię tego dla siebie ani po to, by innym się podobało, ale na chwałę Boga, aby On przez moją posługę mógł być jeszcze bardziej uwielbiony, a cała wspólnota mogła się skupić na pięknie liturgii. Od tamtego momentu to jest dla mnie cel posługi. To także ułatwiło mi skupienie się na tym, co się dzieje podczas Eucharystii – dodaje.

Szczyt i źródło

Diakonia liturgiczna w Ruchu Światło–Życie okazała się ich miejscem. – Pokazała mi, jak piękne może być życie z Bogiem, kiedy rozumie się, o co właściwie chodzi. Liturgia to miejsce do dialogu i przebywania z Bogiem. Jest źródłem i szczytem mojego życia jako osoby wierzącej – podkreśla Tamara. – Ksiądz Franciszek Blachnicki, założyciel ruchu oazowego powiedział, że człowiek „wtedy żyje, kiedy miłuje, kiedy posiada siebie w dawaniu siebie”. Myślę, że DDL dała mi możliwość dawania siebie innym w posłudze, dzięki czemu nauczyłam się miłować nie tylko Kościół i liturgię, ale zwłaszcza drugiego człowieka – dodaje.

Podobnie Darek zdaje sobie sprawę, że bez diakonii patrzyłby inaczej na liturgię. – Soborowa Konstytucja o liturgii świętej mówi, że liturgia „jest szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i zarazem jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc”. I tak powinniśmy patrzeć na liturgię. Jest ona zapowiedzią tego, czego w każdej chwili będziemy doświadczać w królestwie Bożym, a jednocześnie tutaj, na ziemi, daje nam moc do budowania Kościoła i głoszenia Chrystusa każdemu człowiekowi. Szczególną liturgią jest Eucharystia. Ona jest tym wspaniałym momentem, w którym niebo łączy się z ziemią, w którym to, co działo się dwa tysiące lat temu, może dziać się teraz na ołtarzu, blisko nas. Tym jest dla mnie liturgia i staram się to sobie uświadamiać w każdej chwili – mówi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy