Orszaki Trzech Króli przemierzały drogi zarówno dużych miejscowości naszej diecezji, jak i zupełnie małych. To wydarzenie wydaje się czymś więcej niż zwykłymi jasełkami.
Ta droga na pewno jednoczy ludzi. Widać to szczególnie w małych miejscowościach. Po raz drugi orszak przeszedł ulicami podzielonogórskiej parafii. – Płoty i Zagórze ciągle się rozbudowują, a takie wydarzenia to okazja, żeby poznać się, porozmawiać, bo nasz orszak kończy się wspólnym ogniskiem. To także przestrzeń, żeby ludzi bardziej zaangażować w parafię. Ktoś poprowadzi modlitwę, ktoś zaangażuje się w koncert, ktoś inny coś ugotuje – widać wtedy, że parafia żyje. Jako proboszcz staram się poruszać te wszystkie struny, zachęcając do aktywności. Parafianie chętnie się tego podejmują, a potem biorą też odpowiedzialność za inne przestrzenie – zauważa proboszcz ks. Łukasz Malec.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł