- To byli ludzie wiary i ludzie z charakterem, czyli stawiali wartości duchowe ponad karierę i dobrobyt - mówił biskup senior Paweł Socha podczas zielonogórskich uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Uroczystości rozpoczęły się od modlitwy w intencji ojczyzny w zielonogórskiej konkatedrze. Na wstępie miejscowy proboszcz - ks. Józef Tomiak podkreślił, że to ważny dzień dla całej ojczyzny:
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - ks. Józef TomiakMszy św. przewodniczył bp Socha. Tuż przed Mszą podkreślił, że ten dzień to okazja do oddania czci żołnierzom wyklętym za miłość do ojczyzny opartej na głębokiej wierze:
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych - bp Paweł Socha
Oficjalna część obchodów odbyła się na pl. mjr. Adama Lazarowicza. Wzięli w nich udział przedstawiciele władz miejskich, samorządowych, wojewódzkich, służb mundurowych, a także poczty sztandarowe. - Żołnierze wyklęci to tak naprawdę ludzie niezłomni. Niezłomni w swoich poglądach, niezłomni, żeby walczyć o naszą wolność, demokrację, niepodległość. Komunistyczny reżim skazał ich na ciągłe ściganie za to, że chcieli, abyśmy byli demokratyczną i wolną ojczyzną - mówił wojewoda lubuski Marek Cebula.
Co roku na Mszy i na uroczystościach przy pomniku jest historyk Marek Budniak, który bada losy żołnierzy wyklętych w regionie. - Kiedy dziś zastanawiamy się nad sensem Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, najważniejszą rzeczą, jaką powinniśmy sobie uświadomić, jest to, że w końcu nie kwestionuje się faktu ich istnienia - jako społeczeństwo zrozumieliśmy logikę walki, którą prowadzili w imię obrony ojczyzny, umiłowania praw Boskich, sprawiedliwości i posłuszeństwa ("wojna sprawiedliwa"). O tym, że nie byli "żadnymi bandytami" świadczą dziś tablice i pomniki, które odsłoniliśmy w tysiącach polskich miast, miasteczek i wiosek - uważa M. Budniak. - W ten symboliczny sposób spłacamy wobec nich nasz "dług" - grzech zaniedbania - że zgodziliśmy się na to, iż "wyklęto" ich i przez ponad pół wieku "nie istnieli" - dodaje.
Wiedza na temat żołnierzy wyklętych z każdym rokiem jest większa. - Miałem okazję zapoznać się z sylwetkami osób walczących o to, żeby Polska była Polską. Podziwiam ich zapał, miłość do ojczyzny, patriotyzm. W ten taki drobny sposób możemy ich uczcić. Dzięki Bogu dziś nie musimy walczyć i oby pozostało tak jak najdłużej. Naszą powinnością jest pomodlić się w ich intencji i wyrazić wdzięczność za ich świadectwo - zaznacza Ryszard Furtak, prezes Akcji Katolickiej w naszej diecezji.
To był także ważny dzień dla harcerzy. - Jesteśmy na wszystkich obchodach świąt państwowych, dlatego że jest to istotna część wychowania harcerskiego: świadomość historyczna i wiedza - podkreśla pwd. Sebastian Samosiuk, przewodniczący Zielonogórskiego Obwodu ZHR. - Powiedziano kiedyś, że harcerstwo to skauting plus niepodległość. Jednym z celów powstania harcerstwa było odzyskanie niepodległości, więc ten nurt patriotyczny jest cały czas u nas obecny - dodaje.
Zielonogórzanie mogli obejrzeć także przedstawienie słowno-muzyczne, przygotowane przez uczniów III Liceum Ogólnokształcącego, którzy przybliżyli sylwetki polskich bohaterów.