Szczypiorniak i św. Paweł

W szkole warto zadbać nie tylko o umysł. W tej dba się zarówno o duszę, jak i ciało, bo przecież nie można zaniedbywać żadnej sfery życia człowieka.

Śmiało można powiedzieć, że zielonogórski „katolik” od kilku lat bryluje w sporcie, a konkretnie w piłce ręcznej. – Mimo że jesteśmy małą szkołą, to nasze drużyny – i męskie, i żeńskie – dominują w mieście. Trzy lata z rzędu wygraliśmy rozgrywki chłopców, a niedawno udało się do tego dołożyć podobny sukces dziewczynek. Poza tym zajęliśmy czwarte miejsce w województwie. Gramy dalej i w marcu trzy nasze drużyny awansowały do półfinałów wojewódzkich – mówi wuefista Romek Kopacz. – Zajęcia wychowania fizycznego są taką bazą. Tu uczymy podstaw i staramy się kierunkować nie tylko na piłkę ręczną, bo wielu z uczniów trenuje też koszykówkę, siatkówkę, piłkę nożną czy lekkoatletykę. Nasza rola, jako wuefistów, jest taka, aby odnajdować te potencjały i delikatnie je kierunkować. Po prostu robimy swoje i to wychodzi tak naturalnie, a później się przekłada na to, że dzieci chcą dalej uprawiać sport – dodaje.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..