Odważny głos w sprawach wiary, rodziny i ładu moralnego w naszej ojczyźnie

W Przemyślu 9 maja odbyły się główne uroczystości pogrzebowe abp. Józefa Michalika. Tego dnia w swoich modlitwach wspominali go nasi diecezjanie.

W uroczystościach pogrzebowych wziął udział bp Tadeusz Lityński. Jak zapamiętał dawnego pasterza diecezji?

Wspomnienie bp. Tadeusza Lityńskiego o abp. Józefie Michaliku
Gość Zielonogórsko-Gorzowski

Nie wszyscy mogli być na pogrzebie, ale tego dnia pamiętali o nim w modlitwach. Emerytowanemu kapłanowi naszej diecezji ks. Eugeniuszowi Jankiewiczowi najbardziej w pamięci utkwiły przygotowania do koronacji obrazu Matki Bożej Rokitniańskiej. - Było to niezwykle szerokie spektrum inicjatyw pastoralnych związanych z tym wydarzeniem w 1989 roku. Troska o wszystkie środowiska, poczynając od rodziców i rodzin, a kończąc na poszczególnych grupy środowiskowych, jak chociażby nauczyciele czy służba zdrowia. Był to dwuletni cykl przygotowań ożywiających wiarę oraz świadomość roli i znaczenia tej duchowej stolicy naszej diecezji, jakim jest Rokitno. Sama uroczystość to było zwieńczenie tego zasiewu dwuletniej drogi przygotowań zaowocował wielka rzeszą pielgrzymów, ponad 120 tys. osób przyjechało do tej małej miejscowości - zauważa kapłan.

Postać abp. Michalika zapamiętały nie tylko osoby duchowne. - Był wielkim przyjacielem Akcji Katolickiej, widział w szerokich jej strukturach siłę dzisiejszego Kościoła. W archidiecezji przemyskiej działa ponad 300 Parafialnych Oddziałów AK. Arcybiskup, prowadząc własną stronę internetową, inspirował rzesze ludzi także mnie osobiście w działalności akcyjnej, diecezjalnej i krajowej. Dane mi było, jako prezes AK w Polsce, spotykać się z arcybiskupem w różnych sytuacjach. Dziś z wdzięcznością wspominam przyjęte od nas zaproszenia, szczególnie na uroczystość ogłoszenia św. Jana Pawła II patronem Akcji Katolickiej w Polsce - podkreśla Urszula Furtak z Zielonej Góry, wieloletnia prezes ogólnopolskiej Akcji Katolickiej. - W czasie swobodnych spotkań lubił żartować i był niezwykle radosny. Podczas ostatniego jesiennego naszego spotkania w Przemyślu, niezwykle żywo interesował się wydarzeniami w naszej diecezji, pytał o nasze stowarzyszenie i wielu kapłanów, radując się, że mamy wspólnych znajomych i tyle łączy nas wspomnień. Arcybiskup Józef pozostanie w pamięci również jako odważny głos w sprawach wiary, rodziny i ładu moralnego w naszej ojczyźnie. Pozostawił naszym przyjaciołom z przemyskiej Akcji Katolickiej a przez nich i nam, swoisty testament: „Róbcie, co możecie, mówcie wszędzie o Akcji Katolickiej, która jest nadzieją dla Kościoła”. Niech odpoczywa w gronie zbawionych! - dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..