Na początku homilii bp Put podkreślił, że dla wielu obecnych tu kapłanów i wiernych nie jest on postacią znaną z historii czy kościelnych opracowań. - Wielu z was pamięta jego głos, jego sposób sprawowania liturgii, jego obecność podczas wizytacji, bierzmowań i diecezjalnych uroczystości - mówił. - Przyszedł do diecezji w trudnym okresie. Był to czas Polski komunistycznej, czas napięć społecznych, niepewności, kryzysu gospodarczego i politycznego - dodał.
Kilka lat później przyszły przemiany roku 1989 i zupełnie nowe wyzwania duszpasterskie. - Kościół musiał odnaleźć się w rzeczywistości wolności, pluralizmu, gwałtownych zmian społecznych i ekonomicznych. Bp Michalik bardzo dobrze rozumiał, że nowe czasy będą wymagały nie tylko ogromnej wiary, ale także pogłębionej formacji wiernych. W swoich wypowiedziach wielokrotnie podkreślał, że Kościół na Ziemiach Zachodnich posiada szczególne doświadczenie odpowiedzialności za budowanie wspólnoty. Przypominał, że ludzie przybyli tutaj po wojnie z różnych stron Polski, uczyli się Kościoła jako domu. Wskazywał, że właśnie diecezja gorzowska posiada szczególną zdolność jednoczenia ludzi ponad podziałami i trudną historią - mówił kaznodzieja. - Z wielką troską podchodził do formacji kapłanów i seminarzystów. Dbał o życie duchowe prezbiterium, o odpowiedzialność duszpasterską księży, o poziom katechizacji i duszpasterstwa rodzin. Wielu kapłanów wspomina jego wizytacje jako konkretne i wymagające, ale jednocześnie nacechowane autentyczną troską o parafie i duchowieństwo. Był biskupem obecnym. Jeździł po parafiach ogromnej diecezji, spotykał się z ludźmi, rozmawiał z wiernymi, potrafił słuchać. Jednocześnie miał świadomość, że biskup nie może ograniczyć się do administrowania, ale musi prowadzić Kościół do dojrzałości wiary - dodał.
Na zakończenie kaznodzieja podkreślił, że ta modlitwa jest nie tylko po to, aby wspominać historię. - Liturgia żałobna Kościoła nigdy nie zatrzymuje się wyłącznie na przeszłości, ale prowadzi nas ku tajemnicy paschy Chrystusa - podkreślił biskup. - Chrystus nie obiecuje swoim uczniom łatwego życia, nie obiecuje powodzenia rozumianego po ludzku, ale obiecuje coś znacznie większego - komunię z sobą: "Gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa". Te słowa Kościół odczytuje dzisiaj, wspominając biskupa, który całe swoje życie prowadził innych ku Chrystusowi - dodał.
Abp Michalik był biskupem gorzowskim i zielonogórsko-gorzowskim w latach 1986-1993.








